Po kolejnych tygodniach rywalizacji w 55. sezonie ESEA Entry formacja Panico eSports ma już za sobą dziesięć rozegranych spotkań. Poprzednie cztery omawialiśmy w naszym ostatnim artykule. Wtedy jeszcze nasz rumuński partner zaprezentował się z obiecującej strony, notując kilka solidnych występów. Dziś natomiast sprawdzamy kolejne cztery mecze. Te zdecydowanie przyniosły wiele emocji, ale też trudnych momentów. Niestety to właśnie one pokazały, jak wymagająca potrafi być rywalizacja w tej dywizji.
Trudna przeprawa przez kolejne tygodnie sezonu
🇷🇴 Panico eSports [14:16] PeaceDeath 🇷🇺 | Ancient
Pierwszym z czterech spotkań było starcie z 🇷🇺 PeaceDeath na mapie Ancient. Panico rozpoczęło ten mecz bardzo pewnie, prezentując solidną grę i skutecznie wykorzystując swoje okazje. Efektem była wyraźna przewaga 9:3 po pierwszej połowie, która dawała realne nadzieje na zwycięstwo. Po przerwie sytuacja jednak diametralnie się odwróciła… Wtedy to rosyjska drużyna zaczęła narzucać tempo i systematycznie odrabiać straty. Mimo ambitnej walki ze strony Panico, o losach spotkania zadecydowała dogrywka, w której górą byli gracze PeaceDeath, zamykając mecz wynikiem 14:16.
🇷🇴 Panico eSports [9:13] XGEAR 🇩🇪 | Overpass
Drugim rywalem Panico w dziś opisywanej serii było 🇩🇪 XGEAR, a areną starcia został Overpass. Spotkanie od początku przebiegało pod znakiem wyrównanej walki. Właśnie początkowo żadna ze stron nie była w stanie wypracować wyraźniejszej przewagi, co przełożyło się na remis 6:6 po pierwszej połowie. Po zmianie stron obraz gry jednak uległ zmianie. Niemiecka formacja przejęła inicjatywę, konsekwentnie narzucając swój rytm i ograniczając pole manewru Rumunom. Niestety mimo solidnego początku i momentów dobrej gry Panico musiało uznać wyższość przeciwnika, przegrywając 9:13.
🇷🇴 Panico eSports [0:1] White Knights 🇷🇺 | walkover
Kolejne starcie miało odbyć się przeciwko 🇷🇺 White Knights, jednak tym razem do meczu nie doszło. Z nieznanych mi powodów Panico zmuszone było oddać spotkanie walkowerem, co automatycznie dopisało rywalowi zwycięstwo. Choć to tylko formalny rezultat, strata punktów bez możliwości walki na serwerze z pewnością była bolesna dla drużyny, która liczyła na szybkie przełamanie po wcześniejszych niepowodzeniach.
🇷🇴 Panico eSports [1:13] Cowboys-Esports 🇪🇸 | Nuke
Dziś opisywaną serię zamknęło spotkanie z 🇪🇸 Cowboys-Esports na mapie Nuke, które od samego początku przebiegało pod wyraźne dyktando rywali. Hiszpańska formacja prezentowała pewność siebie i skuteczność w każdym aspekcie gry, nie pozostawiając Panico zbyt wielu możliwości nawiązania walki. Pojedynek zakończył się wynikiem 1:13, a dla rumuńskiej drużyny był to trudny, ale jednocześnie cenny sprawdzian, pokazujący, jak bardzo potrafi wpłynąć na grę zmiana prowadzącego.
Niespodziewane roszady w składzie
Po serii wymagających spotkań w ESEA Entry drużyna poinformowała o zmianie w składzie:
Z zespołem pożegnał się Voila, dotychczasowy prowadzący, który przez ostatnie tygodnie pełnił kluczową rolę w strukturze drużyny. Jego miejsce zajął hex, który od teraz odpowiada za kierowanie grą i komunikację w zespole. Organizacja podkreśliła, że nowy IGL może liczyć na pełne wsparcie i zaufanie całego składu.
Choć seria porażek na pewno nie należała do łatwych, Panico eSports pokazuje, że nie zamierza się poddawać. Nowy rozdział z hex’em na czele może być impulsem, który pozwoli drużynie odnaleźć właściwy rytm i powalczyć o lepsze wyniki w dalszej części sezonu.
