Nastał już ten moment w 54. sezonie ESEA, kiedy to większość ekip musi pożegnać się z turniejem. Kończąc tym samym swoją przygodę z rozgrywkami. Niestety, w tym gronie znalazło się również Panico eSports, które nie zdołało przebić się dalej. Ich ostatni mecz miał być bratobójczym pojedynkiem, gdzie naprzeciw siebie stanąć miały dwie drużyny z Rumunii. Jednak zanim przejdziemy do tego pojedynku, zachęcam Was do sprawdzenia poprzedniego artykułu, w którym opisaliśmy wcześniejsze starcie Panico. Teraz natomiast wróćmy już do głównego tematu i sprawdźmy, jak potoczył się finalny rozdział przygody naszych partnerów z zagranicy.
Bratobójczy pojedynek o życie w ESEA Entry?
Panico eSports [0:2] VISION 
2x [0:1 | walkower]
Mieliśmy zobaczyć niezwykle emocjonujący pojedynek pomiędzy dwiema ekipami z Rumunii… Mógłby on jeszcze na moment przedłużyć przygodę Panico w tym sezonie ESEA Entry. Nawet jeśli forma zespołu nie prezentowała się najlepiej, to liczyliśmy, że zobaczymy przynajmniej kawałek walki i determinacji w starciu z rodakami. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna… Panico zdecydowało się oddać mecz walkowerem i pożegnało się z rozgrywkami bez podjęcia rywalizacji.
Takie zakończenie zawsze pozostawia pewien niedosyt. Kibice oczekują emocji, map pełnych zwrotów akcji czy chociaż indywidualnych błysków, które wlałyby trochę nadziei na przyszłość. Tutaj nie było na to miejsca… Wynik zamknął się w dwóch suchych linijkach i Panico kończy sezon z poczuciem niewykorzystanej szansy. Nie oznacza to jednak, że wszystko stracone. Być może drużyna zdecyduje się teraz na zmiany kadrowe albo większe skupienie na treningach. Tak, aby w kolejnych edycjach wrócili mocniejsi i bardziej zdeterminowani.
Ostatecznie szkoda, że Panico żegna się z tym sezonem ESEA w tak mało satysfakcjonujący sposób. Bo choć liczby w tabeli nie zawsze oddają ducha rywalizacji, to w tym przypadku nie pozostawiają nawet miejsca na interpretacje. Drużyna odpuściła i musi teraz skupić się na tym, by przyszłe rozdziały ich historii były pisane już nie walkowerami, a realną walką na serwerze.
