Wiele ekip pomiędzy sezonami zmuszone jest zrobić zmiany, by notować lepsze wyniki. Nie zawsze jednak tak jest i niektóre zmiany wychodzą z przypadku. Victoria Nostra za pomocą swojego Xa poinformowała, że z ich zespołem żegna się STN, który był związany z tym zespołem od jego ogłoszenia. Jest to na pewno dość spory cios szczególnie w trakcie sezonu ESEA Entry, gdzie ViNo walczy o najwyższe cele.
Jak poradził sobie zespół bez STNa w składzie?
Bez jednego zawodnika pozostałe dwa mecze w fazie regularnej ESEA i tak trzeba było rozegrać. Pierwszym rywalem została turecka drużyna o nazwie team No-Name. Warto też w tym momencie wspomnieć, że Victoria Nostra posiadała przed tym meczem bilans 9:3 i nadal miała szanse, by grać w koszyku A playoffów, który dawałby im pewny awans do ESEA Intermediate.
Mecz odbył się na Mirage’u, jednak od początku gra od naszego partnera nie wyglądała najlepiej. Przegrywane pojedynki strzeleckie oraz problemy z decyzyjnością po stronie atakującej dały o sobie znać. Pierwsza połowa przez te kłopoty przegrana została 5:7 i trzeba było wracać po stronie broniącej. Ta jednak okazała się wyśmienita. Rundy wpadały z łatwością i remis ujrzeliśmy bardzo szybko, a razem z nim przyszło prowadzenie. Z bardzo dobrą grą przyszła również wygrywa, tym razem wynikiem 13:10. Dzięki niej bilans prezentował się wyśmienicie i brakowało jednego zwycięstwa do gwarantowanego awansu do ESEA Intermediate.
Ostatnia kolejka o awans do ESEA Intermediate
Sytuacja przed ostatnią kolejką byla dość ciekawa. Wygrana w takowej dawała pewny awans zawodnikom Victorii o jedną ligę wyżej, a przegrana wrzucała ich na granice koszyka A i koszyka B, gdzie decydowało szczęście i wcześniejsze wyniki. Motywacja do wygranej była dzięki temu jeszcze większa. Ponownie zobaczyliśmy starcie na Mirage’u gdzie ViNo potrafiło wygrywać.
Pierwsza połowa rozgrywana była po stronie broniącej i przez to nasz partner był zmuszony od początku wyjść na prowadzenie. Z tym jednak miał ogromne problemy, a rywal oczywiście doszczętnie to wykorzystywał. Problemy narastały coraz większe, aż pokazały nam się w wyniku na zakończenie pierwszej części spotkania, która została przegrana 4:8. Powrót po zamianie stron był możliwy jednak bardzo ciężki, szczególnie po stronie atakującej. Dobry początek dał jednak sporą nadzieję, która niestety upadła bardzo szybko, kiedy rywal zaczął dyktować warunki. Otrząsnąć się Victoria Nostra nie dała już rady i musiała polec tureckiej drużynie 9:13, tym samym kończąc sezon z bilansem 10:4, musi teraz wyczekiwać do niedzieli czy uda im się dostać do koszyka A i mieć gwarantowany awans, czy jednak walczyć o niego w koszyku B.
Victoria Nostra (x.com — facebook — profil drużyny)

