Sporym zaskoczeniem było ogłoszenie przez YNG SKiLLZ ich dywizji CS2, szczególnie że zazwyczaj byli kojarzeni z EASports FC o którym pisaliśmy artykuły. Teraz jednak mają plan zawojować scenę naszej ulubionej strzelanki. Ich debiut opisywaliśmy szerzej w tym artykule, a dla tego artykułu wystarczy wiadomość, że mecz ten był nieudany. Szansa na odbicie się przyszła jednak bardzo szybko, bo już dwa dni po ostatnim meczu.
Po porażce wyjście na prostą
Drugie spotkanie YNG SKiLLZ rozegrało na rosyjską drużynę 78s. Od początku było widać, że jest to ekipa, z którą raczej nasz partner powinien poradzić sobie z łatwością. Nie dość, że większość z graczy tej drużyny nie posiadała 10 lvl faceit to jeszcze jeden z nich miał, tylko 6. Z dużą pewnością siebie Polacy wyszli na Ancienta i od początku zaczęli dominować. Bardzo dobra gra poskutkowała bardzo dobrym wynikiem po pierwszej połowie, bo było to aż 10:2. Tym samym druga połowa i domknięcie tego spotkania to była tylko czysta formalność. Zwycięstwo przyszło bez żadnych kłopotów wynikiem 13:2. Na podkreślenie zasługuje na pewno zawodnik PapiZeus, któremu udało się zdobyć statystyki na poziomie 19 zabójstw przy tylko 3 zgonach, co dało KD rating na imponującym poziomie 6.33.
Kontynuacja dobrej serii?
Euforia nie mogła trwać zbyt długo i przyszła szara rzeczywistość. Następny mecz rozgrywany był niespełna tydzień później tym razem na Ukraińskie Zero Trace. Dla tej ekipy był to pierwszy sezon w tej lidze, lecz wszyscy ich zawodnicy w przeciwieństwie do naszego partnera posiadali 10 lvl faceit. Zapowiadało się ciężkie starcie i takie też było. Mapa Ancient dobrze wspominana po poprzednim meczu i tym razem zagościła na naszych ekranach.
Pierwsza połowa przebiegła pod dyktando YNG, zwyciężyli oni ją bowiem, 8:4 i pewność siebie mocno im wzrosła. Warto jednak pamiętać przy takim prowadzeniu, że mecz jeszcze nie jest wygrany i wszystko może się zdarzyć. Tej pokory zabrakło chyba u Polaków, bo druga połowa wyglądała o wiele gorzej. Udało im się wygrać tylko i wyłącznie 1 rundę, a przeciwnikom aż 9. Tym samym całe starcie przegrali wynikiem 9:13 i zeszli na gorszy ujemny bilans.
Kubeł zimnej wody i znak, by zwiększyć treningi
Pozostał ostatni jak do tej pory rozegrany mecz przez naszego partnera. Na ekipę jeszcze innej narodowości niż poprzednie, bo na francuzów. Ekipa lotusbloem na to spotkanie wychodziła z bilansem 2:1 więc teoretycznie pewniej od YNG SKiLLZ. Jednak wszystko w meczach na takim poziomie może się zdarzyć. Mapa w stosunku do poprzednich spotkań uległa jednak zmianie. Zamiast Ancienta tym razem pojawił się Dust 2.
Dobre nastawienie do meczu to podstawa dobrego początku. YNG początku dobrego nie miało, przegrali oni ważne rundy w pierwszej połowie i stąd przegrali ją 4:8. Jeśli myśleli o wygranej tego spotkania, musieli zrobić comeback w drugiej połowie. Niestety nie udała im się ta sztuka, być może dlatego, że morale mocno opadły po pierwszej połowie, a być może dlatego, że przeciwnicy byli po prostu na wyższym poziomie. Tego nie wiemy, ale wiemy za to że po 4 spotkaniach nasz partner posiada bilans 1:3, który nie zwiastuje nic dobrego, lecz po burzy zawsze wychodzi słońce.
Kiedy i na kogo teraz zagra YNG SKiLLZ?
- vs :dk: FoodiEZ, poniedziałek 20 października, godzina 20:30

YNG SKiLLZ
78s
lotusbloem