Dziś mamy przyjemność porozmawiać z WisTu, kapitanem oraz in-game leaderem drużyny Vandals Clan. To właśnie on stoi na czele zespołu, dbając o taktyczną stronę gry, atmosferę i rozwój całej ekipy. W trakcie rozmowy WisTu zdradził nam, jak wygląda codzienność w Vandals Clan, jak radzi sobie z presją dowodzenia drużyną. Opowiedział także o swoich pasjach poza grą, przyszłych planach i własnej wizji prowadzenia zespołu na szczyt. Pytania redaktora zostały oznaczone jako [R]. Zapraszamy do lektury!
[R] Na początek, przedstaw się proszę – kim jesteś, czym się zajmujesz na co dzień i jak zaczęła się Twoja przygoda z Counter-Strikiem?
Heja, jestem Wiktor, może społeczności csowej szerzej znany jako WisTu. Na codzień studiuje i oglądam czerwonych debili z Manchesteru. Moja przygoda z counter strikiem zaczeła się pewnie tak samo jak większości osób, czyli to jednocześnie dzięki kanałowi Izaka i wygranej Virtusów w Katowicach 2014.
[R] Pamiętasz moment, w którym po raz pierwszy pomyślałeś, że chcesz grać bardziej na poważnie, a nie tylko „for fun”?
Jeżeli chodzi o pierwszy raz gdy stwierdziłem, że może warto pograć coś bardziej na poważnie jest troche ponad rok temu. Z chłopakami trafiliśmy na „Lombard” w qualach do jakiegoś turnieju na faceicie. O ile mnie pamięć nie myli, graliśmy na antyvirusa i dostaliśmy mega przekope bo 13:2. Wykręciłem na chłopaków 88 adra mając wtedy jeszcze 8 lvl faceit, więc byłem z siebe dumny. Wtedy zacząłem myśleć o tym, że można zacząć coś więcej trenować i może podejść do tej gry troche inaczej.
[R] Wspominałeś, że zaczynałeś od tt.prawiczek i później Mysich Agentów. Jak wspominasz ten okres – co najbardziej wyniosłeś z tamtych drużyn?
Myślę, że wiele znajomości z ludźmi z którymi kontakt mam do dnia dzisiejszego. Tutaj pozdro dla Żurego i Mizerka moje dwa misie. Wiadomo, że nie wszystkie wspomnienia były pozytywne. Granie bardziej na poważnie, jakkolwiek by to nie brzmiało przy amatorskim/półprofesjonalnym csie, jednak niesie za sobą wyrzeczenia. Niektóre relacje musiały się posypać, ale starałem się z nich brać lekcje i iść do przodu. Sam okres wspominam całkiem przyjemnie ze względu na to, że to jednak troche początek raczkowania z teamowym csem, więc bardzo przyjemne wspomnienia.
[R] Z kim z tamtych czasów utrzymujesz kontakt do dziś? Czy któryś z dawnych teammateów szczególnie wpłynął na Twój rozwój jako gracza lub lidera?
Tak jak wspominałem w poprzednim pytaniu – najlepszy kontakt nadal mam zarówno z Żurym jak i Mizerem, z którymi zdarzy się porozmawiać czy pośmiać z czegoś na twitterze. Mizer był pierwszą osobą przez którą dużo więcej siedziałem na aim trainerach żeby go dogonić. Żury nauczył mnie podejścia do gry, nie tylko pt. biegaj strzelaj. Największe zasługi ma na pewno pan trener MTK, któremu w pewnym sensie zawdzięczam to, że jestem w miejscu gdzie jestem. To był jednak taki pierwszy autorytet csowy. Muszę też podziękować Szambiemu, który był pierwszą osobą która pokazała mi, że można w te gre grać taktycznie.
[R] Jak zrodził się pomysł na założenie własnego projektu – Animal Planet, który później przerodził się w Valiance, a następnie Vandalsów?
Projekt Animal Planet wyszedł w sposób taki, że budowałem akademie do pewnej organizacji. Tam miałem odpowiadać za ekipe mniej doświadczoną od tej głównej i mieliśmy rywalizować na niższych szczeblach niż te najwyższe. Niestety, sytuacja w tej organizacji stała się tak zagmatwana ze względu na słabą organizacje samych właścicieli jak i trenera, którego miałem za przyjaciela. Niestety okazał się najgorszą osobą którą, poznałem podczas tej przygody esportowej.
[R] Jak wygląda obecny skład Vandals Team i jakie role pełnią poszczególni zawodnicy?
Jeżeli chodzi o skład Vandals to ja pełnie role igl’a i przy okazji supporta, który przekłada statystyki i swobode gry innych ponad moją. Csku jest naszym anchorem, szczyku pełni role lurka, keisy jest aimstarem, a cytryn naszym snajperem.
[R] Grasz obecnie jako in-game leader. Co Cię najbardziej pociąga w tej roli i jakie są największe wyzwania związane z prowadzeniem drużyny?
Rola igl’a cechuje się dużą odpowiedzialnością w decyzjach. Możesz sam wygrać runde jak i przegrać jedną decyzją. Zostanie iglem w moim przypadku zostało bardzo nienaturalnie. Po tygodniach testów różnych igli do drużyny, tak się zfrustrowałem, że stwierdziłem, że ja będę pełnił tę role. Bardzo łatwo przychodzi mi nauka, a też żaden z testowanych igli nie pasował do mojej jak i reszty chłopaków wizji drużyny. Jeżeli chodzi o największe wyzwania związane z tą rolą to można by wymieniać i wymieniać. Przede wszystkim wkład czasowy jest o wiele większy niż na każdej innej roli. Czasami indywidualny progress schodzi na drugi plan. Też dopasowanie wszystkich roli tak, żeby nikt nie czuł się poszkodowany. Najważniejsze to branie odpowiedzalności na swoje barki za wszystko co dzieje się w meczu.
[R] Czy macie określony styl gry w Vandalsach – raczej taktyczny, kontrolowany, czy bardziej agresywny i spontaniczny?
Bardzo jest to zależne od mapy i tego jak na danej mapie się czujemy.
[R] Jak wygląda Wasza aktualna sytuacja na ESEA – na jakim poziomie gracie, jakie są Wasze cele w tym sezonie?
Aktualnie po dzisiejszym meczu mamy bilans 6-3. 2 mecze realnie przegrane bo byliśmy słabsi niż drużyna przeciwna. Raz ze względu na słabą postawe admina i problemy techniczne graliśmy mecz w 4 przez 9/10 rund. Celem są na pewno playoffy i awans do lig wyżej.
[R] Na które turnieje online lub LAN-owe najbardziej czekacie w najbliższych miesiącach? Czy jest jakiś konkretny event, który traktujecie jako główny cel?
Aktualnie skupiamy się na tym, żeby wszystkie turnieje w których bierzemy udział były grane w 100%. Nie patrzymy do przodu ze względu na to, że i tak mamy już 3 turnieje które gramy, a na dodatek za niedługo jeszcze dojdzie do tego arrmy masters.
[R] Jak wygląda Wasza codzienna rutyna treningowa – ile godzin spędzacie na serwerze i jak dzielicie czas między aim, taktyki i teamplay?
Jeżeli chodzi o czas treningów to zazwyczaj jest to od 4 do 5 godzin. Jeżeli chodzi o treningi aimowe to każdy wykonuje je we własnym zakresie.
[R] Czy jako kapitan czujesz, że musisz być nie tylko taktykiem, ale też psychologiem drużyny – kimś, kto motywuje i spaja zespół?
Balans bycia iglem i kapitanem jednocześnie może być trudne, ponieważ w chwilach słabości jako kapitan mam zadanie podtrzymać ducha drużyny. Zarówno jako igl muszę mieć twardą rękę, żeby nie było samowolki i potrafił czasami tej twardej ręki użyć.
[R] Jakie są Twoje osobiste cele na najbliższy rok jako gracza i jako lidera Vandals Team?
Jeżeli chodzi o cele to na pewno chcemy wszyscy jako drużyna ciągle dążyć do przodu. Stawać się lepszą wersją siebie z dnia na dzien.
[R] Oprócz CS-a wspominałeś, że interesujesz się sportem, szczególnie piłką nożną – czy uważasz, że te pasje pomagają Ci w rywalizacji esportowej?
Myślę, że od dziecka zawsze byłem typem osoby która nienawidziła przegrywać, kochała rywalizacje i zawsze chciałabyć lepsza od innych. Stąd myślę, że to bardzo ważna cecha każdego zawodnika, nie tylko esportu jak i sportu. Miłość do rywalizacji to coś, co musisz mieć jeśli chcesz osiągnąć sukces.
[R] Jak postrzegasz obecny poziom polskiej sceny CS2? Czy Twoim zdaniem wciąż mamy potencjał, by wrócić na europejski top?
Myślę, że jesteśmy w takim etapie, że w pełni polskie projekty nie mają szans na osiągnięcie esportowego topu. Oczywiście chodzi mi o to, że za szybko nie doczekamy się w pełni polskiej drużyny w tier1. Ciężko mi stwierdzić jaki jest tego powód, czy kultura pracy czy mentalność, ale w polskim esporcie ostatnio częściej zdarzają się super momenty, które nie trwają zbyt długo.
[R] Jakie rady dałbyś młodym graczom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z turniejami i marzą o własnej drużynie?
Szczerze mówiąc ciężko powiedzieć coś, co nie będzie populizmem, nic nie jest 01’kowe. Natomiast co moge poradzić to wytrwałość i systematyczność, ale ze zdrowym rozsądkiem. Uważam, że zdrowie psychiczne jest bardzo ważne jeżeli chodzi o niezajechanie się, więc warto też o nie zadbać.
[R] Na koniec – dzięki za rozmowę! Czy chciałbyś kogoś pozdrowić lub wskazać osobę, którą sam chciałbyś zobaczyć w kolejnym wywiadzie?
Dzięki wielkie, przyjemność po mojej stronie. Chciałbym pozdrowić moich teammatów, obecnych jak i wszystkich poprzednich. Na pewno CEO vandals Kamila, który uwierzył w nas i daje nam świetne warunki do tego, żebyśmy mogli skupić się na pracy oraz okocs, żeby mu na dobrze nie było na emeryturce to też fajnie żebyście jego wyciągneli na wywiad, żeby mógł się podzielić tym i owym. Pozdrowionka!
Na zakończenie dziękujemy WisTu za przyjęcie zaproszenia do wywiadu i poświęcony czas. Życzymy powodzenia w dalszej grze, sukcesów z drużyną Vandals Clan oraz nieustannego rozwoju zarówno na scenie esportowej, jak i poza nią.
Wypowiedzi zawodnika zostały poddane obróbce stylistycznej. Cały kontekst rozmowy pozostał nienaruszony i zachowany w swojej oryginalnej formie.
Vandals Clan (facebook — x.com — profil drużyny)
