Pierwsza faza turnieju Summit Clash dobiega końca, a wraz z nią swoją przygodę kończy Vandals Clan. W sześciu rozegranych spotkaniach drużyna zdołała wywalczyć bilans 2–4, co niestety nie wystarczyło, by awansować dalej. Czy był to szybki upadek, czy jednak Vandals zdążyli pokazać potencjał i walkę o kolejną rundę? Sprawdźmy, jak wyglądała ich droga w tym turnieju.
Podróż Vandals Clan w turnieju Summit Clash
Vandals Clan 13:8 Panica Gaming AC | Mirage
Pierwsze spotkanie Vandals w turnieju zapowiadało się na wyrównaną batalię. A nawet, dokładnie tak wyglądała pierwsza połowa, która zakończona została remisem 6:6. Po zmianie stron drużyna Vandale złapali jednak nowy rytm i całkowicie przejęli inicjatywę. W drugiej części spotkania oddali rywalom zaledwie dwie rundy. Dzięki czemu pewnie domknęli mapę, zamieniając zacięte starcie w jednostronne widowisko. Oczywiście na szczególne wyróżnienie zasłużył sobie PushGod, który zanotował świetny występ, bo miał aż 22 eliminacje przy zaledwie 14 zgonach.
Vandals Clan 10:13 Alkoholicy Esports | Ancient
Drugie spotkanie tym razem Vandals rozgrywali na mapie Ancient. Jednak spotkanie znów zapowiadało się na niezwykle zacięty pojedynek. Już pierwsza połowa dostarczyła sporo emocji, a do ponownego remisu zabrakło naprawdę niewiele. Niestety rywale w ostatniej rundzie tej połowy okazali się lepsi i zamknęli ją, prowadząc 5:7. W przeciwieństwie do poprzedniego spotkania tutaj po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Drużyny nadal szły niemal runda za rundę. Ostatecznie jednak minimalna przewaga Alkoholików okazała się decydująca i to oni mogli cieszyć się zwycięstwem 10:13. Jednak mimo porażki na uwagę zasłużył PushGod, który ponownie odnotował solidne 22 eliminacje, tym razem przy 15 zgonach.
Vandals Clan 7:13 Strzał z Bonia | Overpass
W trzecim meczu Vandals trafili na Strzał z Bonia i od początku było widać, że to nie będzie łatwe starcie. Pierwsza połowa zakończyła się czterorundową stratą, a po zmianie stron rywale szybko domknęli spotkanie, pozwalając Vandalom zdobyć dodatkowo zaledwie trzy rundy. Wynik 7:13 niby nie wygląda najgorzej, ale jest on dość jednostronny. Tym razem w tabeli wyróżniał się -sheNn, który jako jedyny wyszedł w tym spotkaniu na plus, notując 18 eliminacji przy 13 zgonach.
Vandals Clan 5:13 DR ESPORTS | Mirage
Czwarte spotkanie okazało się prawdziwym pokazem siły DR ESPORTS. Choć pierwsza połowa wyglądała jeszcze podobnie do poprzedniego meczu na Overpassie i dawała nadzieję na wyrównaną walkę, to po zmianie stron rywale całkowicie przejęli kontrolę. Vandals zdobyli już tylko jedną rundę, a wynik szybko rozjechał się do 5:13. Przy tak jednostronnym starciu trudno szukać plusów, ale warto jednak odnotować występ zawodnika Adusekkk, który jako jedyny zakończył mecz z dodatnim bilansem, robiąc 15 fragów przy 14 zgonach.
Vandals Clan 13:7 PEST Esport | Mirage
Końcówka pierwszej fazy przyniosła Vandalom długo wyczekiwane zwycięstwo. Ponownie na mapie Mirage, tym razem zmierzyli się z PEST i od początku narzucili swoje tempo, wychodząc na niewielkie, ale kontrolowane prowadzenie 7:5. Po zmianie stron Vandals wrzucili wyższy bieg i pewnie domknęli spotkanie, oddając rywalom tylko dwie rundy. Tym razem bohaterem drużyny był dajszmen, który poprowadził swój zespół do triumfu z dorobkiem 22 eliminacji przy 16 zgonach.
Vandals Clan 14:16 ANABOLIC BEASTS | Mirage
Ostatnie spotkanie tej fazy Summit Clash było dla Vandals prawdziwym thrillerem. Ponownie wybrany został Mirage i obie drużyny szły łeb w łeb. Zarówno pierwsza, jak i druga połowa zakończyły się wynikiem 6:6. O ostatecznych losach meczu musiała więc przesądzić dogrywka. Tam jednak ANABOLIC BEASTS pokazali większy spokój i skuteczność, dominując w dodatkowych rundach i zamykając mecz wynikiem 14:16. Choć końcówka okazała się gorzka, to statystyki Vandals prezentowały się naprawdę solidnie i Igussekkk zanotował aż 27 eliminacji, a tuż za nim był dajszmen z dorobkiem 26 fragów.
Vandals Clan (facebook — profil drużyny)
