Vandals Clan ponownie trafił na nagłówki polskiej undergroundowej sceny CS2. Organizacja przeszła właśnie jedną z większych zmian w historii swojego głównego składu. Nominowaliśmy ich niedawno w plebiscycie SUPERIONGG Awards 2025 w kategorii „Drużyna Roku”. Już wtedy sygnalizowaliśmy, że w drużynie mogą pojawić się poważne roszady. Esport często udowadnia, że nawet stabilne projekty potrafią nagle się posypać. Tak stało się także w Vandals Clan. Dziś wyjaśniamy, co doprowadziło do rozpadu ich ostatniego rosteru, kto zdecydował się odejść i dlaczego. Opiszemy też, jak organizacja zamierza odbudować zespół wokół WisTu – jedynego zawodnika, który pozostał i który pełni rolę kapitana oraz IGL-a.
Oficjalne pożegnanie – jak organizacja skomentowała sytuację?
Kilka godzin przed ogłoszeniem rekrutacji Vandals Clan opublikował w swoich mediach społecznościowych wpis, w którym pożegnał zawodników i podziękował im za czas spędzony w organizacji. Post jasno wskazywał, że decyzja o odejściu wyszła ze strony graczy, dlatego organizacja nie miała większych możliwości, by zatrzymać ich w składzie.
Wpis miał spokojny ton i podkreślał, że różnice w poglądach i podejściu czasem uniemożliwiają dalszą współpracę. Każda drużyna przechodzi takie momenty, dlatego organizacja poinformowała, że mimo rozczarowania skupia się na przyszłości. Zakończyła komunikat słowami wsparcia i życzeniami powodzenia dla byłych zawodników.
WisTu jako fundament odbudowy
Z dniem 8 grudnia w Vandals Clan pozostał tylko jeden zawodnik – WisTu.Pełni on funkcję zarówno kapitana, jak i In Game Leadera. Taka sytuacja mogła wydawać się dramatyczna, jednak WisTu jest dla organizacji jednym z najważniejszych ogniw. IGL-e są dziś jednymi z najtrudniejszych do znalezienia elementów w polskich drużynach CS2, dlatego Vandals Clan może mówić o dużym szczęściu, że właśnie on pozostał na pokładzie.
To wokół WisTu organizacja chce zbudować nowy, silniejszy skład. Rola IGL-a wymaga wielu umiejętności – zarówno taktycznych, jak i interpersonalnych – dlatego jego obecność pozwala ekipie na zachowanie ciągłości projektu. Dzięki temu drużyna nie musi zaczynać absolutnie od zera. WisTu zna strukturę zespołu, rozumie filozofię organizacji i potrafi dobrać odpowiednich ludzi, którzy będą pasować do jego stylu prowadzenia.
Ponieważ w całym rosterze pozostała tylko jedna osoba, Vandals Clan stoi przed wyzwaniem, ale również przed szansą. Taka sytuacja daje pełną swobodę budowania drużyny na nowo, bez kompromisów i prób dopasowywania się do wcześniejszych układów. WisTu stanie się autorem nowego rozdziału, który może okazać się przełomowy.
Vandalsi zaczynają budować od nowa
Nie minęło wiele czasu, a na profilu Vandals Clan pojawił się kolejny wpis ogłaszający otwarcie rekrutacji do nowego, głównego składu CS2. Organizacja bardzo szybko ruszyła do działania, co pokazuje, że chce możliwie jak najszybciej wrócić do treningów i rywalizacji. W ogłoszeniu szczegółowo opisano wymagania stawiane kandydatom, dlatego zainteresowani gracze mogą od razu zweryfikować, czy spełniają kryteria.
Organizacja jasno podkreśliła, że szuka “świeżej krwi”, a więc zawodników, którzy nie tylko spełnią wymagania, ale też będą pasować mentalnie do odbudowywanego projektu prowadzonego przez WisTu.
Zgłoszenia należy wysyłać poprzez formularz udostępniony w poście. Dzięki temu każdy potencjalny kandydat może w prosty sposób przejść proces aplikacji. Vandalsi otwarcie sugerują, że być może to właśnie z nowych zgłoszeń wyłoni się kolejny kluczowy zawodnik, który pomoże zbudować stabilny i ambitny skład na sezon 2025/2026.
Podsumowanie
Zmiany w Vandals Clan były bardzo intensywne, choć trwały krótko. Stary roster przetrwał niespełna miesiąc, a mimo to zdążył pokazać, że nawet dobre chęci nie wystarczą, jeśli wizje nie są wspólne. Jednak organizacja nie zamierza się zatrzymywać, ponieważ od razu zabrała się za odbudowę drużyny i ogłosiła rekrutację.
Najważniejszą informacją pozostaje fakt, że w zespole pozostał WisTu – IGL, kapitan i centralna postać nowego projektu. To wokół niego powstanie kolejny skład, który spróbuje podbić polską scenę CS2. Jeśli rekrutacja przebiegnie pomyślnie, a zespół znajdzie właściwą chemię, to Vandals Clan może wejść w rok 2026 z zupełnie nową energią i ambicją.
Scena CS2 ciągle się zmienia, a takie historie jak ta przypominają, że e-sport potrafi być nieprzewidywalny. Jedno jednak pozostaje pewne – Vandals Clan się nie poddaje i zamierza wciąż walczyć o swoje miejsce wśród najlepszych.
Vandals Clan (facebook — x.com — profil drużyny)

WisTu
