Oficjalnie 55. sezon ESEA dobiegł końca, a my mogliśmy śledzić z bliska poczynania naszych partnerskich drużyn. To był czas pełen wyzwań, emocji i walki o każdy punkt. Od pierwszych meczów w Open10, przez zacięte starcia w Intermediate, aż po najbardziej wymagające rundy w Main. Dla nas, jako redakcji, partnerzy to coś więcej niż tylko zespoły w tabelach… To drużyny, których losy śledzimy z pasją, których sukcesy cieszą, a porażki uczą pokory. Każda wygrana, każdy awans i każda trudna porażka to historia o pracy, wytrwałości i zaangażowaniu. W tym artykule przyglądamy się, jak nasi partnerzy poradzili sobie w minionym sezonie.
Open10 – trudny start sezonu
Niestety ten sezon dla naszych partnerów w dywizji Open10 był pełen wyzwań i emocji. G5 Esports zaczęło rozgrywki z nadzieją na solidny start, jednak bilans 6–8 w fazie regularnej i wynik 1–2 w playoffach nie pozwoliły na awans. Mimo tego zespół pokazał charakter i determinację, zdobywając cenne doświadczenie, które z pewnością zaprocentuje w kolejnych sezonach.
Nieco gorzej poradziło sobie YNG SKiLLZ, które zakończyło sezon z bilansem 5–9 i odpadło już na etapie fazy zasadniczej. Choć brak awansu może rozczarowywać, drużyna wielokrotnie pokazała potencjał i walkę do ostatniej rundy. natomiast to udowodniło, że każdy mecz był dla niej okazją do nauki i poprawy.
Ostatecznie Open10 pokazało, że nasi partnerzy, nawet w najniższej dywizji, potrafią walczyć z pasją i konsekwentnie dążyć do celu. Natomiast każdy kolejny sezon to szansa na lepsze wyniki i pierwsze awanse.
Partnerzy w Entry – pierwsze poważne wyzwania
Dywizja Entry okazała się prawdziwym sprawdzianem. Panico eSports zakończyło sezon z bilansem 6–8, co niestety nie pozwoliło im na awans. Pomimo tego zespół pokazał sporo charakteru i walki, a każda runda była dla nich okazją do nauki i budowania doświadczenia na przyszłość. Nieco lepiej poradziło sobie VoFoxen Rising, które w fazie zasadniczej osiągnęło wynik 8–6. W playoffach jednak drużynie zabrakło szczęścia i konsekwencji, kończąc przygodę z bilansem 1–2. Mimo tego akademia Lisów udowodniła, że potrafi stawić czoła wymagającym rywalom i jest gotowa na kolejne wyzwania.
Zdecydowanie najlepiej w Entry poradziły sobie Vandals Clan i Victoria Nostra. Vandals po świetnej fazie zasadniczej, gdzie zrobiło bilans 9–5, zdominowało playoffy… Wygrywając tam wszystkie mecze zapewniając sobie awans do Intermediate. ViNo również zakończyło tę fazę na mocnej pozycji, z bilansem aż 10–4. To zapewniło im awans mimo wyniku 1–2 w playoffach.
Tak więc ten sezon w Entry pokazał, że nasi partnerzy potrafią wyciągać wnioski z każdej porażki i cieszyć się ze swoich sukcesów. Do tego każdy awans to dowód ich ciężkiej pracy i zaangażowania.
Intermediate – walka o awans staje się coraz trudniejsza
Dla naszych partnerskich ekip dywizja Intermediate była prawdziwym sprawdzianem umiejętności i wytrwałości. Niestety, nie wszystkie zespoły zdołały awansować do Main, ale każda z nich zostawiła na serwerach sporo serca i determinacji.
Lunacy Gaming, Saturlity Esport oraz VoFoxen zakończyły sezon z bilansem 6–8, gdzie Lisy jako jedyne przeszły do kolejnego etapu. Tam niestety dość szybko zakończyli przygodę z wynikiem 1–2. Mimo to każda z tych drużyn pokazała charakter i potrafiła stawić czoła wymagającym rywalom, a doświadczenie zdobyte w tym sezonie będzie nieocenione w kolejnych edycjach. Nieco lepiej poradziło sobie Hussars, które w fazie zasadniczej osiągnęło bilans 8–6. W playoffach zespół walczył dzielnie, kończąc z wynikiem 4–2, jednak awans do Main okazał się poza zasięgiem. Niemniej jednak drużyna udowodniła, że potrafi rywalizować na wysokim poziomie i wyciągać wnioski z każdej porażki.
Bezapelacyjnym liderem dywizji było POLteam. Z bilansem 9–5 w fazie regularnej i imponującym 7–1 w playoffach, drużyna zapewniła sobie awans do Main, pokazując siłę, konsekwencję i świetną współpracę w kluczowych momentach sezonu.
Tym samym ta dywizja pokazała, że droga do najwyższych dywizji wymaga nie tylko talentu, ale i doświadczenia, cierpliwości oraz zgranej drużyny.
Partnerzy w Main – czas na najwyższy poziom
Dywizja Main była miejscem, gdzie nasi partnerzy mierzyli się z najtrudniejszymi rywalami spośród drużyn, które wspieramy. Tutaj każda runda, każda decyzja i każdy punkt były na wagę złota.
ViBe Gaming oraz Constrict Gaming zakończyły sezon z bilansem 7–7. To niestety nie pozwoliło im na awans do kolejnego etapu i wyższej dywizji. Mimo że żadnemu z naszych partnerskich zespołów nie udało się przejść dalej, obie drużyny wielokrotnie pokazały swój potencjał i determinację, walcząc o każdy punkt w spotkaniach z wymagającymi rywalami.
Najważniejsze, że dywizja Main udowodniła, że nawet przy braku awansów nasi partnerzy potrafią walczyć do końca i zdobywać cenne doświadczenie. Każdy mecz był okazją do doskonalenia strategii, testowania zgrania zespołu i pokazywania charakteru.
Podsumowanie sezonu – nasi partnerzy w akcji
Miniony sezon ESEA pokazał, jak zróżnicowane są drogi naszych partnerskich drużyn. Od trudnych startów w Open10, przez zacięte rywalizacje w Entry i Intermediate, aż po wymagający Main. Najważniejsze jednak jest, że każda drużyna zostawiła na serwerach kawałek swojego serca. Gratulacje za sukcesy, które odnotowały ekipy Vandals Clan, Victoria Nostra oraz POLteam. To właśnie one dzięki świetnym wynikom w fazie regularnej i playoffach wywalczyły awans do wyższych dywizji. Pozostałe zespoły zdobyły cenne doświadczenie, które z pewnością zaprocentuje w kolejnych sezonach.
Teraz z niecierpliwością czekamy na kolejny sezon ESEA… Gdzie znów będziemy mogli śledzić ich rywalizację, relacjonować emocje i wspierać ich w drodze po kolejne sukcesy.
Vandals Clan (facebook — x.com — profil drużyny)
Victoria Nostra (x.com — facebook — profil drużyny)
Hussars (x.com — facebook — profil drużyny)
POLteam (x.com — facebook — strona — profil drużyny)
