Panico eSports postanowiło spróbować swoich sił w Plausible Gaming Champions Series i od początku zaznaczyło swoją obecność w turnieju. Ekipa szybko przeszła przez pierwsze etapy rozgrywek, a ich przygoda zakończyła się dopiero w fazie pucharowej. Choć nie udało się dotrzeć do samego końca, to zespół pozostawił po sobie pozytywne wrażenie i pokazał, że potrafi walczyć o wynik.
Jak wyglądała turniejowa przygoda Panico eSports?
Panico eSports 1:0 Siriyci
Panico eSports 1:0 Taka
Nasi partnerzy z zagranicy rozpoczęli swoje zmagania od dwóch szybkich awansów. Najpierw drużyna Siriyci, a następnie Taka nie stawiły się do rywalizacji, co dało Panico zwycięstwa walkowerem i pewny bilet do dalszej fazy rozgrywek. Choć nie było to wymarzone wejście w turniej pod względem samej gry, to pozwoliło zespołowi spokojnie przygotować się na prawdziwe wyzwania.
Panico eSports 13:1 team_Ko-
Panico eSports 13:3 team_LuNari
Po spokojnym początku i dwóch walkowerach Panico wreszcie miało okazję zaprezentować swoje umiejętności w grze. Pierwszy prawdziwy test przyszedł na mapie Nuke, gdzie rywalem był zespół team_Ko-. Od samego początku Panico narzuciło swoje tempo, dominując rywali w każdej rundzie. Agresywne wejścia, pewne obrony i skuteczna gra drużynowa sprawiły, że przeciwnik praktycznie nie miał szans na nawiązanie walki. Wynik 13:1 mówi sam za siebie – było to jednostronne widowisko, które wyraźnie pokazało, kto rządził na serwerze.
Kolejnym przystankiem był Ancient, gdzie Panico zmierzyło się z team_LuNari. Choć rywal próbował stawiać większy opór, to i tym razem kontrola meczu należała do Panico. Dobrze rozgrywane rundy w ataku i świetna organizacja gry w obronie pozwoliły na spokojne dowiezienie przewagi. Spotkanie zakończyło się wynikiem 13:3, a drużyna potwierdziła, że nie znalazła się w fazie pucharowej przypadkiem.
Koniec turniejowej przygody
Panico eSports 4:13 team_xtream6
W walce o półfinał Panico eSports ponownie trafiło na Ancient, gdzie ich rywalem było team_xtream6. Tym razem jednak mecz od samego początku układał się bardzo źle… Przeciwnicy szybko złapali kontrolę, a Panico nie potrafiło znaleźć sposobu na skuteczną odpowiedź. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:11, co praktycznie przesądzało o losach spotkania.
Po zmianie stron drużyna zdołała jeszcze urwać kilka rund, lecz ogromna przewaga rywali nie pozwoliła myśleć o powrocie do gry. Ostatecznie Panico uległo 4:13, żegnając się z Plausible Gaming Champions Series na etapie ćwierćfinału.
Podsumowanie turniejowej przygody
Choć przygoda Panico eSports w Plausible Gaming Champions Series zakończyła się na ćwierćfinale, drużyna może uznać ten występ za wartościowe doświadczenie. Dwa efektowne zwycięstwa w fazie zasadniczej pokazały potencjał zespołu i udowodniły, że Panico potrafi narzucać swój styl gry. Ćwierćfinał z team_xtream6 pokazał natomiast, nad czym trzeba jeszcze popracować, by móc rywalizować z bardziej wymagającymi przeciwnikami. Wynik nie oddaje jednak pełni wysiłku drużyny, która mimo trudnego startu starała się walczyć do samego końca. Dla Panico ten turniej może być przede wszystkim ważnym krokiem w budowaniu formy i zgrania zespołu. Jeśli drużyna wyciągnie wnioski i utrzyma dobrą dynamikę z wcześniejszych spotkań, kolejne występy mogą przynieść jeszcze lepsze rezultaty.
