Analiza ostatnich spotkań
Polska scena Counter-Strike 2 rozwija się dynamicznie, a jedną z drużyn, która w ostatnich tygodniach regularnie dostarcza emocji kibicom, jest Nexium POLteam. Zespół występuje w lidze ESEA Intermediate, gdzie rywalizuje z solidnymi europejskimi składami. W poprzednim artykule przyglądaliśmy się ich pierwszym sześciu meczom w rozgrywkach – tekst znajdziecie [tutaj]. Tym razem skupimy się na pięciu ostatnich starciach, które pokazują, jak zespół dojrzewa, wyciąga wnioski z porażek i stopniowo buduje swoją markę w lidze.
Walka do końca, ale detale zadecydowały o wyniku
Mecz z ROC Team (3:13) to prawdziwy rollercoaster emocji. Ekipa miała swoje momenty dominacji, jednak nie udało się ich przekuć w końcowy sukces. Szczególnie bolesne były sytuacje, w których Polacy mieli liczebną przewagę – nawet 5 na 3 – a mimo to rundy wymykały im się z rąk. Takie błędy na tym poziomie rywalizacji kosztują bardzo dużo, a ROC Team bezlitośnie je wykorzystywało. Był to mecz, z którego można wyciągnąć masę wniosków.
Trudny rywal i lekcja do odrobienia
Starcie z Erlamand (4:13) od początku układało się nie po myśli Nexium. Rywale narzucili bardzo agresywną grę, stale wywierając presję i atakując nieoczywiste pozycje. Polacy kilkukrotnie próbowali odpowiadać kontrą, ale brakowało precyzji w egzekucji. Widać było, że Erlamand świetnie przygotowało się taktycznie i wiedziało, jak zneutralizować najmocniejsze punkty POLteam’u. Choć wynik końcowy nie pozostawił złudzeń, takie spotkania są nieocenioną lekcją – pokazują, nad czym drużyna musi pracować, aby utrzymywać równą formę. Czasami przegrana z trudnym rywalem to najlepsza inwestycja w przyszłość.
Pewny triumf i powrót na zwycięską ścieżkę
Po serii ciężkich meczów zawodnicy potrzebowali mocnego akcentu – i właśnie taki dali w starciu z muscle5 (13:9). Polacy zagrali zdecydowanie, z pewnością siebie i ogromnym zaangażowaniem. Już w pierwszej połowie drużyna zbudowała solidną przewagę, wygrywając kluczowe rundy ekonomiczne i nie pozwalając rywalom złapać rytmu. Szczególnym momentem był clutch wygrany w sytuacji 1 na 3 – to zagranie całkowicie podcięło skrzydła przeciwnikom i pozwoliło POLteam kontrolować przebieg meczu do samego końca. Ten triumf nie tylko poprawił bilans w tabeli, ale też podniósł morale i udowodnił, że zespół wciąż potrafi grać widowiskowo i skutecznie.
Gorzki wieczór z Nt Try
Mecz z Nt Try okazał się jednym z tych spotkań, które zostają w głowie na dłużej – niestety nie z powodu dobrego wyniku. Nexium rozpoczęło całkiem obiecująco, kilka rund w ofensywie wyglądało naprawdę dobrze, a dynamika drużyny dawała nadzieję na wyrównane starcie. Jednak z czasem rywale coraz lepiej czytali taktyki Polaków, skutecznie zamykając im dostęp do bombsite’ów. Najbardziej bolały sytuacje, gdy polacy mieli przewagę ekonomiczną, a mimo to nie potrafili jej przekuć w punkty na tablicy. Ostateczna porażka pokazała, że brak konsekwencji i momentami zbyt zachowawcza gra mogą kosztować bardzo dużo. To była gorzka lekcja, ale też wskazówka, nad czym drużyna musi szczególnie popracować.
Wreszcie nagroda
Na szczęście, po rozczarowaniu z Nt Try, kolejne spotkanie przyniosło kibicom powody do radości. W meczu z VoiceLessEsport (16:12) organizacja zaprezentowała się od najlepszej strony. Tym razem drużyna postawiła na agresywną grę od początku, co całkowicie zaskoczyło przeciwników. Świetnie funkcjonowała współpraca w defensywie – wzajemne ubezpieczanie pozycji i szybkie rotacje sprawiały, że VoiceLessEsport nie miało prostych wejść na bombsite’y. To spotkanie było dowodem, że drużyna potrafi wyciągnąć wnioski i szybko wrócić na zwycięską ścieżkę.
Nadchodzące wyzwania
Przed Nexium POLteam został już tylko jeden zaplanowany mecz – starcie z 13 AVG. Będzie to ważne spotkanie, bo jego wynik zadecyduje o tym, jak drużyna zakończy pierwszą część sezonu w ESEA Intermediate.
POLteam (x.com — facebook — strona — profil drużyny)
