Logotyp Superiongg.com

Finał pełen emocji dla Nisły Raków

- -

Finały dużych turniejów e-sportowych to zawsze wyjątkowe wydarzenia, a jeśli są rozgrywane w formacie BO5, emocji z pewnością nie brakuje. 28 września o godzinie 19:00 polska drużyna Nisła Raków stanęła do walki o mistrzostwo w Plausible Gaming Champions Series. Po drugiej stronie serwera czekał niezwykle wymagający rywal – Enosis, broniący tytułu sprzed poprzedniej edycji. Choć wynik końcowy wskazuje na szybkie 0:3, to każdy, kto oglądał ten mecz, doskonale wie, że była to batalia pełna napięcia i zwrotów akcji. Polacy pokazali ogromny charakter, ale tym razem szczęście i detale taktyczne przechyliły szalę na stronę przeciwników.

Mocne otwarcie i dramatyczna końcówka na pierwszej mapie

Rywalizacja rozpoczęła się na de_train, czyli mapie wybranej przez Nisłę Raków. Od samego początku zawodnicy z Polski narzucili swoje tempo, a gra drużynowa oraz skuteczna kontrola ekonomii pozwoliły im wyjść na prowadzenie 8:4 do przerwy. Wszystko wskazywało na to, że uda im się wykorzystać własny wybór i rozpocząć finał od zwycięstwa. Jednak Enosis pokazało, dlaczego wchodziło w ten mecz w roli obrońców tytułu. Zawodnicy tej formacji potrafili odwrócić losy starcia, doprowadzając do dogrywki, w której wykazali się niesamowitą skutecznością i chłodną głową. Ostatecznie zakończyło się wynikiem 22:20 dla Enosis, co było bolesnym ciosem dla Polaków, którzy czuli, że ta mapa wymknęła im się z rąk dosłownie o centymetry.

Strategiczna walka na nuke’u

Drugą mapą zmagań był de_nuke, wybór Enosis. Już od pierwszych rund było widać, że to teren dobrze przygotowany przez obrońców tytułu. Do przerwy prowadzili 7:5, kontrolując kluczowe obszary mapy i skutecznie neutralizując próby agresji Nisły Raków. Po zmianie stron polska drużyna pokazała jednak pazur i zaczęła odrabiać straty. Ich taktyki na stronie atakującej wyglądały coraz lepiej, a gra drużynowa dawała powody do optymizmu. Niestety, gdy przyszło do decydujących rund, Enosis znów udowodniło swoją klasę. Wynik 13:11 pokazuje, jak zacięty był to pojedynek, ale też jak niewiele brakowało, by Raków wyrównał stan meczu.

Powrót na własny wybór i kolejny niedosyt

Trzecia mapa – de_dust2 – ponownie była wyborem Nisły Raków. Ten klasyczny teren dał początkowo ogromną przewagę przeciwnikom. Enosis zdominowało pierwszą połowę, kończąc ją wynikiem 9:3. Wydawało się, że będzie to jednostronne starcie. Jednak Polacy nie zamierzali się poddawać. Po zmianie stron ruszyli do odważnych ataków, które pozwoliły im zbliżyć się do rywali i wywołać prawdziwe emocje w końcówce. Niestety, po raz kolejny to Enosis wykorzystało doświadczenie i zamknęło mapę wynikiem 13:11. Z perspektywy całego meczu można było czuć ogromną frustrację – trzy mapy, trzy razy różnica dosłownie kilku rund.

Mapy, które pozostały tylko w planach

Ponieważ seria zakończyła się wynikiem 3:0 dla Enosis, nie było już potrzeby rozgrywania kolejnych aren. Czwarta mapa, de_overpass, miała być wyborem Enosis, a deciderem de_inferno, wyłonione głosowaniem. Niestety, widzowie nie zobaczyli tych starć, choć wielu kibiców liczyło, że Nisła Raków zdoła przełamać serię porażek i przedłużyć emocje.

Enosis obroniło tytuł, Nisła Raków z podniesioną głową

Choć wynik 0:3 wygląda jednostronnie, to każdy, kto oglądał to spotkanie, wie, że rzeczywistość była zupełnie inna. Wszystkie mapy były niezwykle wyrównane, a losy każdej z nich ważyły się w samej końcówce. Enosis pokazało ogromną odporność psychiczną i po raz kolejny udowodniło, że potrafi wygrywać najważniejsze mecze. Obrona tytułu sprawiła, że mogą mówić o historycznym sukcesie – zwycięstwie „back to back”.

Dla Nisły Raków to z kolei wielka lekcja i sygnał, że są naprawdę blisko czołówki. Drugie miejsce w Plausible Gaming Champions Series to ogromne osiągnięcie, ale jednocześnie bolesne doświadczenie, bo drużyna miała realne szanse, by sięgnąć po trofeum.

Co dalej przed polską drużyną?

Przyszłość Nisły Raków zapowiada się ekscytująco. Zespół nie zwalnia tempa i już teraz przygotowuje się do kolejnych wyzwań. Trwają zapisy do ESEA oraz Arrmy, gdzie również zobaczymy polskich zawodników. Dodatkowo grają oni w trzecim sezonie Ascent Legacy Series, a kibice mogą cieszyć się na jeszcze jedno wydarzenie – 29 września ogłoszono, że Nisła Raków weźmie udział w kwalifikacjach do Immunity League: Return. Turniej rusza już w najbliższy piątek, 3 października o godzinie 18:00, i bez wątpienia będzie kolejną szansą, by udowodnić swoją wartość na polskiej scenie.

Podsumowanie

Finał Plausible Gaming Champions Series na długo pozostanie w pamięci kibiców. Choć Nisła Raków nie sięgnęła po trofeum, drużyna pokazała wielkie serce do gry i udowodniła, że potrafi rywalizować z najlepszymi. Wyrównane mapy, walka do samego końca i emocje, które towarzyszyły każdemu starciu, sprawiły, że była to seria godna finału.

Dziś możemy jedynie wyobrażać sobie, jak bardzo boli tak bliska porażka. Jednak patrząc na rozwój zespołu i liczbę nadchodzących turniejów, jedno jest pewne – jeszcze nie raz usłyszymy o Nisle Raków, a ich droga do pierwszego dużego trofeum wydaje się tylko kwestią czasu.

Nisła Raków (x.comfacebookprofil drużyny)

Sport i e-sport to całe moje życie. W dzień pasjonat piłki nożnej, w szczególności FC Barcelony, a wieczorami Counter Strike'a. Absolwent studiów wyższych z wyróżnieniem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

💰 Wesprzyj nasz projekt!

Wszystkie wpłaty zostaną przeznaczone na rozwój naszego portalu.

Dziękujemy za każdą złotówkę! 🤍

562,27 złZebrano łącznie
12Wpłat

🔥 Ostatnie wpłaty:

Gloris eSports30,62 zł13.02.2026
Uległy Artur10,00 zł15.12.2025

Najnowsze artykuły

Self-promo

Mercik Mercik 15.02.2026 15:26
ta1nz ta1nz 18.02.2026 18:17
StevenStevens 15.02.2026 16:44
discord.gg/2Jqsg96mZz @everyone

Brak aktywnych relacji.

Podobne

pl_PLPolish