TEAM YNG SKiLLZ kontynuuje swoje zmagania w lidze ESEA Open 10. Po ośmiu rozegranych spotkaniach zespół ma na koncie bilans 2 zwycięstw i 6 porażek, co znacząco oddala ich od wymarzonego awansu do fazy play-off. W poprzednim artykule (link do wcześniejszego tekstu znajduje się tutaj) analizowaliśmy pierwsze cztery mecze, które zakończyły się bilansem 1–3. Teraz przyszedł czas, aby przyjrzeć się kolejnym czterem spotkaniom, które niestety nie ułożyły się po myśli polskiego składu.
Trudny wieczór na Ancient
20 października 2025 roku o godzinie 20:00 Polacy stanęli naprzeciw duńskiego zespołu FoodiEZ. Spotkanie rozegrano na mapie de_ancient, która od dawna uchodzi za jedną z bardziej wymagających w aktualnym puli map CS2. Niestety, Polacy nie znaleźli sposobu na dobrze przygotowanego rywala. Już do przerwy przegrywali 3:9, a po zmianie stron nie zdołali wrócić do meczu. Ostateczny wynik 6:13 boleśnie pogłębił ich problemy i ustalił bilans drużyny na 1–4.
Ten mecz był jednym z najsłabszych w wykonaniu chłopaków w całym sezonie. Zespół miał kłopot z komunikacją, brakowało im skuteczności w ofensywie, a Duńczycy bezlitośnie wykorzystywali każde potknięcie. Po tym spotkaniu morale w drużynie spadły, ale zawodnicy wiedzieli, że kolejna szansa na odbicie się nadchodzi już za dwa dni.
Pełna dominacja po przerwie
22 października o 20:30 YNG SKiLLZ zmierzyli się ze szwedzkim zespołem Horizon. Tym razem mecz rozegrano na de_mirage, jednej z ulubionych map Polaków. Początek spotkania nie zwiastował jednak sukcesu. Do przerwy przegrywali 5:7, a ich gra w defensywie wyglądała chaotycznie. Po zmianie stron wszystko jednak się zmieniło.
W drugiej połowie YNG SKiLLZ zaprezentowali pełną dominację, wygrywając 8:0, a cały mecz zakończył się wynikiem 13:7. To był popis zespołowej gry, świetnych komunikatów i precyzyjnego egzekwowania założeń taktycznych. Wyróżniali się zwłaszcza lider drużyny oraz snajper, którzy w kluczowych momentach brali ciężar gry na siebie.
To zwycięstwo nie tylko poprawiło bilans na 2–4, ale też przywróciło wiarę w zespół. Fani i obserwatorzy zaczęli zastanawiać się, czy właśnie to spotkanie stanie się punktem zwrotnym sezonu.
Porażka po dogrywce
Kolejny mecz, rozegrany 27 października 2025 o 21:00, przyniósł mnóstwo emocji. Rywalem był ukraiński zespół Blaze Clan -Red-. Mecz znów odbył się na de_mirage, a jego przebieg dostarczył widzom prawdziwego thrillera.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Ukraińców 7:5, ale YNG SKiLLZ pokazali charakter, wygrywając drugą część 7:5 i doprowadzając do dogrywki. Niestety, w dodatkowych rundach zabrakło im chłodnej głowy i ostatecznie przegrali 13:16.
Mimo porażki, to spotkanie pokazało, że drużyna potrafi walczyć do końca. Wynik mógł pójść w drugą stronę, lecz drobne błędy w komunikacji i brak skuteczności w końcówce przesądziły o wyniku. Po tym meczu bilans wynosił 2–5, a szanse na fazę play-off zaczęły się oddalać.
Kolejny cios – przegrana z Legionem
Ostatni mecz w październiku YNG SKiLLZ rozegrali 29 października o godzinie 19:30 przeciwko kolejnemu ukraińskiemu zespołowi – Legion. Rywalizacja ponownie odbyła się na de_ancient, mapie, która nie przynosi Polakom szczęścia w tym sezonie.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 5:7., a mimo prób odwrócenia losów spotkania, YNG SKiLLZ nie zdołali doprowadzić do remisu. Ostateczny wynik 10:13 jeszcze bardziej pogłębił kryzys formy drużyny. Widać było, że zawodnicy walczyli, ale brakowało im energii i skuteczności z wcześniejszych meczów. Tym samym bilans po ośmiu kolejkach ustalił się na 2–6, co plasuje zespół w dolnej części tabeli ESEA Open 10.
Co dalej z YNG SKiLLZ?
Choć sytuacja nie wygląda najlepiej, sezon wciąż trwa, a przed drużyną pozostało kilka spotkań, które mogą odmienić ich losy. Następny mecz YNG SKiLLZ zagrają 3 listopada o godzinie 20:30, a ich rywalem będzie Roaring Bears. Będzie to idealna okazja, by wrócić na zwycięską ścieżkę i poprawić morale zespołu.
Kluczowe będzie utrzymanie koncentracji i poprawa gry na mapach takich jak de_ancient, które dotychczas przynosiły najwięcej problemów. Zespół ma potencjał, by jeszcze powalczyć o lepszy bilans i zaskoczyć rywali w końcówce sezonu.
Summary
Ostatnie cztery mecze YNG SKiLLZ były mieszanką emocji, nadziei i rozczarowań. Po świetnej wygranej ze szwedzkim Horizon drużyna nie potrafiła pójść za ciosem i poniosła trzy kolejne porażki. Bilans 2–6 to trudna sytuacja, ale nie bez wyjścia.
W świecie Counter-Strike 2 wszystko może się jeszcze zmienić. Wystarczy kilka dobrych spotkań, by odmienić losy sezonu. Fani YNG SKiLLZ wciąż wierzą, że drużyna pokaże prawdziwy charakter i udowodni, że potrafi grać na najwyższym poziomie. Wszystko rozstrzygnie się w kolejnych tygodniach – a już 3 listopada poznamy odpowiedź na pytanie, czy Polacy potrafią przełamać złą passę i wrócić na zwycięską drogę.
