ViBe Gaming jako pierwszy partner zakończył fazę grupową Arrmy Open — i to w jaki sposób. Przez 10 rozegranych spotkań, nasz najnowszy partner nie przegrał ani razu. Jeszcze kilka drużyn musi rozegrać swoje ostatnie spotkania, a więc finalna pozycja ViBe Gaming może się jeszcze trochę zmienić. Natomiast na ten moment plasują się na trzecim miejscu w lidze, z bilansem rund 41.
Powrót do dywizji Open, inauguracja na Michałów
Pierwszym spotkaniem z udziałem ViBe Gaming w Arrmy Open był mecz z drużyną „Michały”. Całość rozegrała się na mirage’u. Na koniec spotkania mogliśmy oglądać wynik 13 do 9, dla ViBe Gaming. Kolejkę później przyszło im się mierzyć z „ZeroPomysłu”. Podobnie jak w pierwszym spotkaniu, w tej potyczce też oglądaliśmy mirage’a. Jednak wynik o wiele jednostronny, ViBe zmiażdżyło ZeroPomysłu 13 do 3.
Młode Pokolenie Starców się nie zjawiło
W trzeciej kolejce ViBe Gaming miało mierzyć się z Młodym Pokoleniem Starców. Do spotkania jednak nie doszło, bowiem zawodnicy Starców nie pojawili się na serwerze, a nasz partner wygrał to spotkanie walkowerem. W czwartej kolejce mierzyli się z Muchas Muertas. Przeciwnik tym razem się pojawił, a my w spotkaniu mogliśmy obserwować inną mapę niż mirage — inferno. Spotkanie z gatunku tych wyrównanych, ale ViBe Gaming miało kontrolę nad tym meczem, finalnie wygrali wynikiem 13 do 9.
Polski klej
Jak spotkanie z Polskim Klejem (org. Poli$h Glu3) to chyba nie innej mapie niż mirage? ViBe Gaming dosyć pewnie wygrało z Polskim klejem, wynikiem 13 do 8. Kolejkę później mieli mierzyć się z Paranoic Waves. No właśnie, mieli, bowiem Paranoic Waves to kolejny rywal ViBe, który nie pojawił się na serwerze, a nasz partner wygrał walkowerem.
ViBe vs. akademia
Wydaje się, że mirage to jedna z głównych map naszego partnera. Natomiast w spotkaniu przeciwko Zen Academy mogliśmy oglądać ancienta, którego ViBe w tym sezonie zagrało po raz pierwszy. To nie przeszkodziło naszym partnerom, aby uzyskać pozytywny rezultat. Wydaje się, że ViBe zaprezentowało się nawet lepiej niż na poprzednich mirage’ach, bowiem na końcowej tablicy wyników widniał wynik 13 do 5.
Darmowe ELO? Nie tym razem!
Wcześniej pisaliśmy o tym, że ViBe zagrało ancienta po raz pierwszy w tym sezonie, a w tym spotkaniu udało im się zagrać anubisa. Na zakończenie spotkania widniał wynik 13 do 10. Kolejkę później mogliśmy oglądać spotkanie przeciwko PukiNaToCzas, i w tym spotkaniu po raz kolejny mapa grana po raz pierwszy przez ViBe w tym sezonie Arrmy, choć sama mapa troszkę w csie jest. Całość rozegrana została na Dust II, a podczas tego spotkania mogliśmy oglądać dogrywkę.
Wystarczyła jedna dogrywka, aby wyłonić zwycięzcę, a wszystkie rundy w dogrywce zgarnęło ViBe Gaming, wygrywając wynikiem 19 do 15. Ostatnie spotkanie w ramach fazy grupowej Arrmy Open nie zostało rozegrane. Przeciwnik (Asgard Esport) nie pojawił się na serwerze, dzięki czemu nasz partner zakończył swoje zmagania w fazie grupowej walkowerem.
- 13:9 vs. Michały
- 13:3 vs. ZeroPomysłu
- 1:0 vs. Młode Pokolenie Starców (w/o)
- 13:9 vs. Muchas Muertas
- 13:8 vs. Poli$h Glu3
- 1:0 vs. Paranoic Waves (w/o)
- 13:5 vs. Zen Academy
- 13:10 vs. Free ELO
- 19:15 vs. PukiNaToCzas
- 1:0 vs. Asgard Esprot
Aby awansować do ligi Rising „wystarczy” wygrać 4 spotkania w fazie play-off, co patrząc na formę ViBe wydaje się całkiem możliwe. Natomiast zanim zagrają w playoffach Arrmy Open, zmierzą się z Nisłą Raków, w ramach ćwierćfinału Feather Cup T-1, który zaplanowany jest na 25 lipca, o godzinie 18:00.
