Mijają kolejne tygodnie, a rozgrywki w Arrmy wkraczają w decydującą fazę. Przed wieloma drużynami został już tylko jeden, ostatni mecz, który przesądzi o awansie. Dziś szczególną uwagę przekazujemy dywizji Open, gdzie o swoje miejsce w Rising walczy ViBe Gaming. Po rozpoczęciu fazy play-off, o której pisaliśmy w poprzednim artykule, nadszedł czas, by przyjrzeć się bliżej dwóm kolejnym spotkaniom. Rywalizacja na tej ostatniej prostej zapowiada się naprawdę ciekawie, ale z kim zmierzy się ViBe w meczu o wszystko?
ViBe idzie przez fazę playoff jak po swoje
ViBe Gaming 2:0 Find Success
2x [1:0 | walkower]
Tak to już bywa w dywizji Open gdzie, zamiast walczyć do końca, część ekip poddaje się jeszcze w trakcie rozgrywek. Nawet gdy awans jest niemal na wyciągnięcie ręki, niektórzy rezygnują z dalszej rywalizacji. Dokładnie taka sytuacja spotkała Find Success, którzy oddali mecz walkowerem, niestety z nieznanych mi powodów. Jednak ViBe tym samym zgarnęło szybkie 2:0 i mogło przeznaczyć zaoszczędzony czas, chociażby na dodatkowy trening. Walkowery to jednak nieodłączny element tego poziomu rozgrywek, choć na pewno żadna drużyna nie pogardzi tak łatwym awansem.
ViBe Gaming 2:1 PolacyPL
13:8 | Dust 2
Drugie z omawianych spotkań rozpoczęło się na klasycznym Dust 2, czyli mapie, którą jedni kochają, a inni hejtują. Był to wybór ViBe Gaming, więc rywale, mając wybór, zdecydowali się rozpocząć po stronie antyterrorystów. Mimo ambitnej walki to właśnie ViBe udowodniło, dlaczego czują się tu tak pewnie. Choć oddali przeciwnikom aż osiem rund, kontrola meczu przez większość czasu należała do nich. Natomiast końcówka nie pozostawiła większych złudzeń, pewnie zdobyte 13:8 i uzyskane prowadzenie w serii. Na szczególne wyróżnienie zasłużył FaF1`q, który kończył mapę z 22 eliminacjami przy zaledwie 11 zgonach. To właśnie jego świetna dyspozycja była jednym z kluczowych elementów, które przesądziły o wygranej ViBe.
4:13 | Nuke
Druga mapa, a dokładniej Nuke, miała być dla ViBe okazją na szybkie domknięcie serii, ale rywale pokazali, dlaczego to właśnie oni ją wybrali. Choć ViBe rozpoczęło po stronie CT, uznawanej za tę łatwiejszą, przeciwnicy zdominowali spotkanie niemal od pierwszych rund. W efekcie ekipa zdołała urwać jedynie cztery rundy i musiała pogodzić się ze sromotną porażką 4:13. Może nie był to wynik, o którym drużyna będzie chciała długo pamiętać, ale z pewnością stanowi cenną lekcję przed kolejnymi etapami rozgrywek. Niestety przy tak jednostronnym meczu trudno doszukiwać się pozytywów, jednak wyróżnił się tam Flownzera, który jako jedyny zakończył spotkanie na plus, notując 13 eliminacji przy 12 zgonach.
13:10 | Mirage
Decydująca mapa serii, jaką był Mirage, zdecydowanie dostarczyła emocji godnych walki o awans. Obie drużyny grały niezwykle uważnie, a żadna z nich nie chciała oddać nawet centymetra mapy. Przez całe spotkanie trudno było wskazać zdecydowanego faworyta, ale w końcówce to ViBe zachowało więcej chłodnej głowy i domknęło starcie wynikiem 13:10. Rezultat jasno pokazuje, że nie była to łatwa przeprawa, szczególnie w porównaniu do pierwszej mapy. Ostatecznie jednak to ViBe Gaming okazało się lepsze, a kluczową rolę ponownie odegrał FaF1`q, który zakończył mecz z imponującym wynikiem 25 eliminacji przy 12 zgonach. Niewiele za nim uplasował się Kaikss between 22 fragami, choć sam zaliczył 16 zgonów.
Arrmy Rising na wyciągnięcie ręki?
ViBe Gaming po ciężkiej, ale zwycięskiej serii udowodniło, że w fazie playoff potrafią walczyć do końca. Drużyna, mająca za sobą zarówno wyrównane starcia, jak i jedno szybkie zwycięstwo walkowerem, melduje się w ostatnim etapie przed awansem. Już August 25 o godzinie 20:30 ViBe zmierzy się z The Baiters, czyli ekipą, która przeszła przez playoffy… nie rozgrywając ani jednego meczu. To starcie zapowiada się na niezwykle ciekawy pojedynek dwóch drużyn, które do tego samego miejsca dotarły zupełnie innymi ścieżkami.
