Na wstępie małe sprostowanie względem poprzedniego tekstu dotyczącego zmagań w ESEA. W poprzednim artykule umknęła mi istotna zmiana dotycząca obecnego, 56. sezonu. Faza zasadnicza nie składa się z 10, a z 14 kolejek. Oznacza to, że zespoły mają przed sobą więcej spotkań, a co za tym idzie, więcej szans na odrobienie strat lub umocnienie swojej pozycji w tabeli.
To szczególnie ważne w kontekście drużyn balansujących na granicy strefy playoffów, które przy dziesięciu kolejkach mogłyby już praktycznie żegnać się z marzeniami o dalszej grze. Obecny format sprawia, że walka potrwa dłużej, a końcówka sezonu może przynieść sporo niespodzianek. Natomiast w dzisiejszym podsumowaniu skupiamy się na dywizji Open.
ESEA Open – kluczowa faza sezonu nabiera tempa
Jak wiecie faza zasadnicza w dywizji Open wchodzi w decydujący etap. Część zespołów jest już bardzo blisko zapewnienia sobie komfortowej pozycji przed playoffami, inne natomiast desperacko szukają punktów. Niestety niektóre zdają się powoli tracić stabilność organizacyjną. W Open9 swoje spotkania kontynuuje TW E-Sports, które znajduje się w znakomitej formie. W Open10 sytuacja jest znacznie bardziej zróżnicowana… Od świetnie radzącego sobie Lunacy NXT, przez stabilizujące się Visionary, aż po zespoły przeżywające wyraźny kryzys jak YNG SKiLLZ and Carpathian Roja. Każdy mecz zaczyna mieć ogromne znaczenie, a przy 14 kolejkach sezon wciąż pozostawia pole do zwrotów akcji. Sprawdźmy, jak wyglądały ostatnie spotkania poszczególnych ekip.
TW E-Sports (ESEA Open9)
TW E-Sports kontynuuje bardzo dobrą serię w Open9 i po ostatnim podsumowaniu dopisało do swojego dorobku kolejne dwa zwycięstwa. Oba spotkania rozegrane zostały na mapie Anubis i w obu przypadkach drużyna pokazała kontrolę nad przebiegiem meczu.
Pierwsze z nich to wygrana 13:8 przeciwko ArcMonkey. TW od początku wyglądało na zespół lepiej przygotowany taktycznie. Choć rywale potrafili momentami odpowiedzieć i utrzymywać kontakt punktowy. Jednak w kluczowych rundach przewaga indywidualna oraz lepsze decyzje po stronie TW pozwoliły im stopniowo budować prowadzenie. Końcówka spotkania była już w pełni kontrolowana przez polską formację.
Drugie starcie, tym razem przeciwko L2G, zakończyło się wynikiem 13:9. Scenariusz był niezwykle zbliżony. TW nie zdominowało rywala od pierwszej do ostatniej rundy, ale utrzymywało stabilne tempo gry. Kluczowe okazały się momenty przełamania ekonomii przeciwnika oraz konsekwencja w realizowaniu założeń taktycznych. Aktualny bilans 8–2 wygląda imponująco i daje bardzo solidną pozycję w tabeli. Co jednak istotne, przed zespołem jeszcze cztery spotkania do końca fazy zasadniczej.
YNG SKiLLZ (ESEA Open10)
Sytuacja YNG SKiLLZ w Open10 jest niestety znacznie mniej optymistyczna. Drużyna rozegrała, a właściwie „zaliczyła”, trzy kolejne spotkania, z czego dwa zakończyły się walkowerami na niekorzyść zespołu. Najpierw oddany mecz przeciwko LumenVitae. Następnie kolejny walkower, tym razem w starciu z Clyde. Wszystko wskazuje na to, że w strukturach zespołu doszło do pewnych problemów kadrowych. Gdzie przy bilansie 3–8 i ograniczonych szansach na realny powrót do walki o wysokie lokaty, motywacja mogła wyraźnie spaść.
Paradoksalnie, trzecie spotkanie również zakończyło się walkowerem. Tym razem jednak na korzyść YNG SKiLLZ. Mimo braków kadrowych, to rywal nie stawił się na serwerze, dzięki czemu drużyna dopisała zwycięstwo do swojego konta. Natomiast obecny bilans 3–8 stawia YNG w bardzo trudnym położeniu. Przy 14 kolejkach matematyczne szanse jeszcze istnieją, jednak bez stabilizacji składu i jasnej komunikacji ze strony organizacji trudno mówić o realnej walce o playoffy. Najbliższe tygodnie pokażą, czy to chwilowy kryzys, czy definitywny koniec projektu w tym sezonie.
Lunacy NXT
Lunacy NXT pozostaje jednym z najmocniejszych zespołów Open10, choć początek opisywanej serii można uznać za drobne potknięcie. Drużyna uległa wtedy 7:13 ekipie X-CLAN na mapie Nuke. Spotkanie zdecydowanie nie ułożyło się po ich myśli. Rywale skutecznie wykorzystywali błędy i pewnie kontrolowali tempo gry. Była to jednak raczej jednorazowa wpadka niż początek gorszej serii.
Bo właśnie kolejne mecze pokazały już zupełnie inne oblicze zespołu. Najpierw wygrana 13:8 przeciwko MGB TV na Ancient. Lunacy NXT niemal od początku narzuciło swoje warunki, budując przewagę dzięki solidnej grze. Kontrola mapy i cierpliwe rozgrywanie rund pozwoliły im bezpiecznie dowieźć wynik. Następnie zwycięstwo 13:9 nad Vortex Surge, ponownie na Nuke, czyli mapie, na której chwilę wcześniej doznali porażki. Tym razem jednak byli znacznie lepiej przygotowani i skutecznie wyciągnęli wnioski z poprzedniego meczu.
Bilans 9–2 mówi sam za siebie. Lunacy NXT znajduje się w ścisłej czołówce i jeśli utrzyma obecne tempo, może zakończyć fazę zasadniczą jako jeden z głównych faworytów do awansu.
Visionary
Natomiast Visionary można określić jako zespół, który powoli łapie stabilizację. Seria rozpoczęła się od porażki 7:13 przeciwko BoumBoumMalabar na Mirage. Mecz ten pokazał, że drużyna wciąż ma problemy z utrzymaniem równego poziomu przez całe spotkanie. Gdzie pojedyncze błędy były bezlitośnie wykorzystywane przez przeciwników.
Odpowiedź przyszła jednak bardzo szybko. W starciu z Dopamine Maxing na Dust 2 oglądaliśmy znacznie bardziej wyrównany pojedynek, zakończony dopiero po dogrywce wynikiem 16:14. Visionary pokazało charakter, potrafiąc wrócić do gry w trudnym momencie i zachować zimną krew w kluczowych rundach. Do tego doszedł walkower przeciwko Niedzielnigracz, który pozwolił zespołowi poprawić bilans bez dodatkowego wysiłku serwerowego.
Aktualny wynik 6–5 daje Visionary realne szanse na walkę o górną część tabeli. Przy czternastu kolejkach sezonu wszystko pozostaje otwarte. Jednak kluczowa będzie regularność i unikanie niepotrzebnych strat punktów w meczach z teoretycznie słabszymi rywalami.
Carpathian Roja
Niestety Carpathian Roja przechodzi wyraźnie trudniejszy okres. Od ostatniego podsumowania drużyna nie zdołała wygrać ani jednego spotkania, co mocno komplikuje jej sytuację w tabeli. Najpierw przyszła porażka 10:13 between Team Yatzy na Anubis. Mecz był stosunkowo wyrównany, ale w decydujących momentach zabrakło skuteczności w zamykaniu rund. Kolejne starcie zakończyło się wynikiem 8:13 przeciwko Nordic Reapers na Mirage. Może starcie miało podobny charakter, jednak tutaj przewaga rywali była nieco bardziej widoczna.
Ostatnie spotkanie zakończyło się walkowerem oddanym ekipie Baskemolla IF. Wszystko wskazuje na to, że Carpathian Roja może już myśleć o zmianach kadrowych i przygotowaniach do kolejnego sezonu. Taka decyzja w końcówce fazy zasadniczej sugeruje, że priorytety zespołu mogły ulec zmianie. Bilans 4–7 nie przekreśla jeszcze matematycznie szans, ale sytuacja jest bardzo trudna. Jeśli drużyna chce wrócić do walki o playoffy, musi nie tylko wygrywać, ale też liczyć na potknięcia bezpośrednich rywali.
PEST Esport
PEST Esport natomiast ma za sobą mieszany okres. Dopisali oni tylko jedno zwycięstwo i aż dwie porażki, a wszystkie spotkania rozegrane zostały na Mirage. To pokazuje, że problemem nie musi być sama mapa, lecz raczej powtarzalność formy i utrzymanie stabilnego poziomu na przestrzeni całego meczu. W dziś opisywanej serii najpierw pojawiła przegrana 8:13 between MGB TV. Wynik sugeruje, że spotkanie było pod kontrolą rywali przez większą część gry. PEST potrafiło odpowiadać i utrzymywać kontakt punktowy, jednak ostatecznie to przeciwnicy byli skuteczniejsi w decydujących momentach, co pozwoliło im bezpiecznie zamknąć mapę.
Następnie przyszła wygrana 13:9 przeciwko PNF Gaming. Było to jedyne zwycięstwo w tej serii i jednocześnie spotkanie, w którym PEST zaprezentowało się zdecydowanie lepiej. Tym razem to oni potrafili narzucić własne tempo i utrzymać przewagę przez większą część meczu. Kontrola wyniku oraz spokojne domknięcie końcówki przełożyły się na zasłużone punkty.
Serię zamknęła porażka 10:13 between fuefzaehstundimtoembler. Było to najbardziej wyrównane spotkanie z całej trójki, jednak ponownie zabrakło niewiele, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie to rywale okazali się minimalnie skuteczniejsi. Ta huśtawka formy sprawia, że drużyna wciąż musi walczyć o stabilizację. Przy wyrównanej tabeli każde kolejne spotkanie będzie miało ogromne znaczenie dla ich ostatecznej pozycji w sezonie.
Sezon ESEA nabiera tempa – szanse i kryzysy w dywizjach
Faza zasadnicza ESEA Open wciąż ma do rozegrania kilka kolejek, a różnice w tabeli pozostają niewielkie. Niektóre drużyny, jak TW E-Sports and Lunacy NXT, umacniają swoje pozycje i pokazują dużą stabilność. Inne, w tym YNG SKiLLZ and Carpathian Roja, niestety walczą z kryzysem i próbują znaleźć nowy rytm. PEST Esport z kolei prezentuje mieszane wyniki, co sprawia, że każdy mecz ma dla nich kluczowe znaczenie. Końcówka sezonu zapowiada się emocjonująco i jeszcze niejedno może się wydarzyć w walce o playoffy ESEA, zarówno w dywizji Open9, jak i Open10.
TW E-sports (x.com — profil drużyny)
Lunacy Gaming (x.com — Facebook — YouTube — Discord)
Visionary (x.com — profil drużyny)
Carpathian Roja (x.com — tiktok — profil drużyny)
PEST Esport (x.com – profil drużyny)
