Nowy sezon ESEA Intermediate powoli nabiera tempa, a na serwerach nie brakuje emocji. Większość ekip rozegrała już swoje pierwsze dwa spotkania, a tabela zaczyna powoli się klarować. Wśród nich znajduje się także POLteam, który również rozpoczął zmagania w bieżącej edycji ligi. Niestety, premierowe występy nie przyniosły jeszcze punktów, a bilans 0–2 nie jest wymarzonym otwarciem sezonu, ale nie oddaje w pełni obrazu sytuacji.
Wyniki nie zawsze mówią całą prawdę, a w tym przypadku obie porażki były wynikiem zaciętej walki, w której o losach spotkań decydowały niuanse. Jedno z nich zakończyło się dopiero po serii dogrywek. A drugie, mimo nieudanego początku, mogło równie dobrze zakończyć się zwycięstwem. Widać więc, że drużyna nie odstaje poziomem, a bardziej potrzebuje przełamania. Czy to tylko lekki falstart, z którego POLteam szybko się podniesie? Przekonamy się już wkrótce.
Jak wyglądał początek sezonu w wykonaniu POLteam?
Nexium POLteam 11:13 GAMUZO eSports | Mirage
Pierwsze spotkanie sezonu POLteam rozegrał na Mirage przeciwko GAMUZO eSports. Niestety, początek meczu nie ułożył się po ich myśli. Przegrali pierwszą połowę 4:8, co postawiło drużynę w trudnej sytuacji już na starcie. Przeciwnik skutecznie wykorzystywał przewagę ekonomiczną i mapową, utrzymując kontrolę nad przebiegiem gry.
Po zmianie stron POLteam pokazał jednak charakter i nie pozwolił rywalom na łatwe zamknięcie spotkania. W drugiej połowie ekipa starała się odrobić straty, prezentując dużo bardziej poukładaną grę. Jednak mimo ambitnej pogoni i wygranych rund w końcówce, zabrakło kilku kluczowych momentów, by doprowadzić do wyrównania. Spotkanie zakończyło się wynikiem 11:13, ale pozostawiło wrażenie, że niewiele brakowało.
Nexium POLteam 19:22 mXm-S | Inferno
Drugie starcie przyniosło jeszcze więcej emocji. Tym razem na Inferno, gdzie POLteam zmierzył się z ekipą mXm-S. Choć i tym razem pierwsza połowa nie należała do najlepszych, drużyna pokazała sporo determinacji, by wrócić do gry. W drugiej części meczu wyrównali wynik i doprowadzili do dogrywki, a spotkanie zamieniło się w prawdziwy dreszczowiec.
Aby wyłonić zwycięzcę tego meczu, potrzebne były aż trzy dogrywki. Obie drużyny grały punkt za punkt, nie pozwalając przeciwnikowi na zbudowanie bezpiecznego prowadzenia. Choć POLteam miał swoje szanse, to drobne detale, jak pojedyncze rundy, pojedynki 1v1 czy ekonomiczne decyzje, zadecydowały o ostatecznym wyniku. Po walce do samego końca to mXm-S wyszło zwycięsko z tej rywalizacji, wygrywając 19:22. Dla POLteam była to bolesna, ale wartościowa lekcja i dowód na to, że potrafią nawiązać równorzędną walkę.
Przed POLteamem kolejne wyzwania
Choć start sezonu nie przyniósł wymarzonych rezultatów, to trudno mówić o katastrofie. POLteam pokazał, że potrafi walczyć z rywalami jak równy z równym, nawet jeśli wynik końcowy nie był po ich stronie. Równa gra, powroty po słabych pierwszych połowach i walka do ostatniej rundy. To sygnały, że ten zespół ma w sobie spory potencjał. Wyrównane spotkania z GAMUZO eSports and mXm-S mogą okazać się fundamentem, na którym drużyna zbuduje stabilną formę w dalszej części sezonu.
Już w kolejnym meczu na drodze POLteam stanie back2back, rosyjska formacja, dobrze znana niektórym z naszych partnerskich zespołów z poprzednich sezonów. Ekipa ta słynie z mocnej, poukładanej gry i potrafi napsuć krwi nawet lepiej notowanym przeciwnikom. Dla POLteam będzie to nie tylko kolejna okazja na pierwsze punkty w tabeli. Ale też szansa na sportowy rewanż, w imieniu całej naszej esportowej „rodziny”.
Czy tym razem uda się przełamać i dopisać pierwsze zwycięstwo? Przekonamy się już wkrótce. Jedno jest pewne, jeśli utrzymają poziom walki i poprawią niektóre detale, to nie będzie to łatwa przeprawa dla żadnego rywala.
POLteam (x.com — facebook — strona — profil drużyny)
