Zamknięte kwalifikacje do Arrmy Masters ruszyły pełną parą. Z kolei Nisła Raków już w swoim pierwszym meczu pokazała, że zamierza w nich odegrać znaczącą rolę. Ich pierwsze starcie z ATP od początku zapowiadało się ciekawie. Obie drużyny miały coś do udowodnienia, a stawka była wysoka. Na serwerze szybko dało się jednak wyczuć, kto kontroluje przebieg wydarzeń. Nisła grała pewnie, z pomysłem i energią, której nie dało się przeoczyć. Ich otwarcie kwalifikacji może być zapowiedzią czegoś większego… Bo jeśli utrzymają ten poziom, kolejne rywalizacje zapowiadają się naprawdę ekscytująco.
Nisła Raków pokazuje siłę na Mirage i Nuke
Pierwszą mapą serii był Mirage, który od samego początku układał się po myśli Nisły Raków. Zespół szybko złapał rytm gry i narzucił przeciwnikom swoje tempo, konsekwentnie budując przewagę. ATP miało momenty, w których próbowało nawiązać walkę, jednak przewaga Nisły z każdą rundą stawała się coraz bardziej wyraźna. Spotkanie przebiegło pod pełną kontrolą faworytów, którzy zamknęli mapę bez większych problemów i z solidnym zapasem punktów. Mirage zakończył się wynikiem 13:6, a Nisła Raków wyszła na prowadzenie w serii, pokazując pewność siebie już na samym początku meczu.
Druga mapa, jaką był Nuke, miała być dla ATP okazją, by wrócić do rywalizacji i przedłużyć serię. Jednak Nisła Raków nie zamierzała na to pozwolić… Od początku spotkania to właśnie oni nadawali ton grze, konsekwentnie budując przewagę i utrzymując kontrolę nad wynikiem. ATP szukało sposobu, by odwrócić losy meczu, jednak każda próba kończyła się niepowodzeniem. Nisła nie pozwoliła rywalom złapać kontaktu, a pewność, z jaką rozgrywała kolejne rundy, tylko potwierdzała ich dominację. Nuke zakończył się wynikiem 13:7, co przypieczętowało zwycięstwo 2:0 w całej serii i idealny start drużyny w zamkniętych kwalifikacjach do Arrmy Masters.
Przed Nisłą kolejny sprawdzian
Pierwszy mecz w zamkniętych kwalifikacjach Nisła Raków może uznać za w pełni udany, ale to dopiero początek drogi. Zwycięstwo z ATP dało im cenne momentum, które spróbują podtrzymać w kolejnym spotkaniu. Ten natomiast odbędzie się już w niedzielę, 2 listopada, gdzie rywalem Nisły będzie PACZKANARESPIE. Czyli zespół, który również ma apetyt na awans i z pewnością nie odda punktów bez walki. To starcie może być jednym z ciekawszych momentów tej fazy kwalifikacji, a fani Nisły z pewnością liczą, że ich drużyna ponownie pokaże się z najlepszej strony.
Nisła Raków (x.com — facebook — profil drużyny)
