Logotyp Superiongg.com

Nisła Raków o krok od awansu do Arrmy Masters

- -

Nisła Raków ma za sobą dwa pełne emocji dni rywalizacji w otwartych kwalifikacjach do 14. sezonu Arrmy Masters. We wtorek drużyna zaprezentowała solidną formę, docierając aż do półfinału, gdzie jednak musiała uznać wyższość rywala. Zaledwie dwa dni później zawodnicy wrócili silniejsi i bardziej zdeterminowani. Tym razem nie popełnili wcześniejszych błędów i konsekwentną grą dotarli aż do finału. Tym samym zapewnili sobie awans do zamkniętych kwalifikacji, które stanowią kolejny etap w drodze do dywizji Masters.

Choć otwarte kwalifikacje to dopiero początek drogi, styl i determinacja, jakie Nisła Raków zaprezentowała w obu kwalifikacjach, udowadniają, że zespół potrafi rywalizować z czołówką. Ich rosnąca forma i pewność siebie pozwalają wierzyć, że to dopiero początek ich marszu po najwyższą ligę Arrmy.

Debiut Nisła Raków w otwartych kwalifikacjach do Arrmy Masters S14

Nisła Raków rozpoczęła swój pierwszy dzień kwalifikacji z prawdziwym przytupem. Już w pierwszej rundzie na mapie Ancient zespół nie pozostawił złudzeń ekipie TEAM KULKI, pewnie wygrywając 13:3. Spotkanie od początku przebiegało pod pełną kontrolą zawodników Nisły, którzy szybko narzucili własne tempo gry i nie pozwolili rywalom rozwinąć skrzydeł. To zwycięstwo nie tylko zapewniło spokojny awans, ale też pozwoliło drużynie złapać rytm i wejść w odpowiedni turniejowy flow.

W drugiej rundzie przyszła pora na absolutny popis siły. Na Mirage Nisła Raków całkowicie zdominowała Excurity Gaming, wygrywając bez straty choćby jednej rundy. To był pokaz koncentracji i skuteczności w każdym aspekcie gry. Rywale nie mieli okazji nawiązania walki, a Nisła wyglądała jak zespół, który z każdą mapą coraz lepiej czuje się w tych kwalifikacjach.

Trzecie starcie, ponownie rozegrane na Mirage, tylko potwierdziło, że drużyna jest w świetnej formie. Nisła kontynuowała zwycięską passę, pewnie pokonując es como es wynikiem 13:3. Kolejna kontrolowana mapa, pewne wejścia, dobra komunikacja i konsekwencja w grze. To wszystko sprawiło, że Nisła Raków wyglądała jak ekipa gotowa na najtrudniejsze wyzwania. Po trzech pewnych wygranych zespół był już rozpędzony i z ogromnym optymizmem wchodził w fazę decydujących spotkań.

Walka o finał i zatrzymanie tuż przed celem

W ćwierćfinale Nisła Raków stanęła naprzeciw Tuga Clan na mapie Nuke. Po wcześniejszych, jednostronnych meczach, tym razem rywale postawili nieco trudniejsze warunki. Początek spotkania był wyrównany, jednak Nisła z każdą kolejną rundą coraz mocniej przejmowała inicjatywę. Tym samym pokazali doświadczenie i opanowanie w kluczowych momentach. Mimo kilku zaciętych wymian to właśnie Nisła potrafiła lepiej wykorzystywać swoje szanse, domykając mapę wynikiem 13:8. Ten mecz udowodnił, że drużyna potrafi odnaleźć się nie tylko w pełnej dominacji, ale również w bardziej wymagających warunkach, gdzie liczy się cierpliwość i chłodna głowa.

Półfinał okazał się jednak ostatnim przystankiem pierwszego dnia rywalizacji. Na Ancient Nisła Raków zmierzyła się z dobrze dysponowanym zespołem AGENTYY, który tego dnia prezentował bardzo solidną formę. Spotkanie od początku było zacięte, a obie drużyny wymieniały się rundami w emocjonującym tempie. W decydujących momentach to jednak rywale potrafili lepiej wykorzystać swoje okazje i utrzymać przewagę do końca meczu. Pomimo ambitnej walki i prób odwrócenia losów spotkania, Nisła musiała uznać ich wyższość, przegrywając 9:13.

Choć tym razem zabrakło jednego kroku do finału, drużyna zakończyła swój pierwszy dzień kwalifikacji z głową podniesioną wysoko. Styl, determinacja i konsekwencja w grze jasno pokazały, że Nisła Raków nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Powrót ekipy Nisła Raków i walka o awans do zamkniętych kwalifikacji

Po krótkiej przerwie Nisła Raków wróciła do gry w czwartkowych otwartych kwalifikacjach, by po raz drugi spróbować swoich sił w walce o miejsce w zamkniętym etapie. Drużyna wyglądała jeszcze pewniej niż wcześniej… Od samego początku było widać, że porażka z pierwszego występu tylko zwiększyła jej determinację. Zawodnicy byli skoncentrowani, komunikacja działała bez zarzutu, a gra wyglądała dojrzale i konsekwentnie.

Pierwsza runda przyniosła wolny los, co pozwoliło zespołowi spokojnie wejść w turniejowy rytm i przygotować się mentalnie do nadchodzących spotkań. W drugiej rundzie Nisła zmierzyła się z ekipą Anabolic Beasts na Mirage. Mecz od samego początku był zacięty. Obie drużyny walczyły punkt za punkt, jednak to Nisła Raków w kluczowych momentach zachowała zimną krew. Dzięki solidnej grze drużyna przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 13:7. To spotkanie pozwoliło zawodnikom nabrać jeszcze większej pewności siebie i potwierdziło, że są gotowi na dłuższy run po awans.

Trzeci mecz przyniósł rywalizację z zespołem GeFlux 5: Statek Tezeusza na Ancient, gdzie Nisła Raków od początku narzuciła własne tempo gry. Kontrola mapy, skuteczna komunikacja i pewność w decyzjach sprawiły, że przeciwnicy praktycznie nie mieli okazji nawiązania walki. Mecz zakończył się szybkim i pewnym zwycięstwem 13:2, które tylko umocniło Raków w przekonaniu, że tego dnia stać ich na naprawdę wiele. Zespół wchodził w decydującą fazę kwalifikacji w znakomitym nastroju i z rosnącą wiarą w końcowy sukces.

Finałowa prosta i rewanż, który smakował wyjątkowo

W ćwierćfinale Nisła spotkała się z zespołem KODZIRASY na mapie Mirage. Choć rywale postawili twarde warunki, drużyna zachowała chłodną głowę i konsekwentnie realizowała swój plan. Ostatecznie to Nisła potrafiła przejąć inicjatywę, skutecznie wykorzystując błędy przeciwników i kontrolując tempo gry. Dzięki czemu mecz zakończył się wynikiem 13:10, a zespół zameldował się w półfinale po jednym z bardziej wymagających starć tego dnia.

W półfinale nadszedł czas na długo wyczekiwany rewanż z AGENTYY… Czyli ekipą, która zakończyła ich pierwszy występ dwa dni wcześniej. Tym razem Nisła od początku wyglądała na wyjątkowo zmotywowaną. Spotkanie na Ancient obfitowało w wiele emocji i wyrównanych wymian, a żadna z drużyn nie chciała odpuścić. Ostatecznie regulaminowy czas gry nie wystarczył, a to oznaczało dogrywkę. W niej Nisła pokazała pełnię swoich umiejętności, wygrywając 16:12, symbolicznie rewanżując się za wcześniejszą porażkę i zapewniając sobie awans do finału.

Co ciekawe, sam finał nie został rozegrany. Organizatorzy zdecydowali, że obie ekipy, Nisła Raków and DRAŻE, awansują bezpośrednio do zamkniętych kwalifikacji. Dla Nisły to ogromny sukces i dowód na to, że konsekwencja, praca zespołowa i wyciąganie wniosków z wcześniejszych niepowodzeń naprawdę przynoszą efekty.


Nisła Raków (x.comfacebookprofil drużyny)

Jestem absolwentem e-commerce i pasjonatem esportu. Obecnie prowadzę drużynę Vortex eSports oraz piszę artykuły dla SuperionGG, skupiając się głównie na scenie Counter-Strike’a.

Leave a reply

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

💰 Wesprzyj nasz projekt!

All the donations will be provided into development of our project and site.

Dziękujemy za każdą złotówkę! 🤍

562,27 złtotal gained
12DONATIONS

🔥 Ostatnie wpłaty:

Gloris eSports30,62 zł13.02.2026
Uległy Artur10,00 zł15.12.2025

Latest articles

Self-promo

FineZ FineZ 13.02.2026 18:13
Mercik Mercik 15.02.2026 15:26
Szaman Szaman 17.02.2026 12:05

Brak aktywnych relacji.

Likely

en_GBEnglish