Piąta kolejka Immunity League była jak ostatni rozdział przed wejściem w zupełnie nowy etap rywalizacji. Jedni wchodzili w nią z nożem na gardle, inni mogli jedynie domknąć swoją dominację. Każdy punkt mógł zmienić losy awansu, a tabela jeszcze przed rozpoczęciem meczów wyglądała jak tykająca bomba… Gdzie kilka spotkań mogło wywrócić grupy do góry nogami. Choć nie zabrakło jednostronnych rezultatów i walkowerów, to właśnie te kluczowe mecze sprawiły, że końcówka fazy grupowej była najbardziej elektrycznym momentem ligi. I skoro emocje były takie, jakbyśmy oglądali ostatnie rundy play-offów, to czas podsumować… Kto wyszedł zwycięsko z chaosu, natomiast kto pożegnał się z turniejem szybciej, niż planował.
Oczywiście, jeśli przegapiłeś wcześniejsze mecze, sprawdź podsumowanie poprzedniej kolejki oraz śledź relację z turnieju, gdzie znajdziesz aktualne wyniki, terminy meczów i informacje o transmisjach.
Na koniec dorzucamy coś dla statystycznych freaków. Skoro znamy już wszystkie wyniki, możemy w końcu odpowiedzieć na pytanie: która mapa była prawdziwym królem tej edycji? Ancient? Train? A może ktoś odkurzył Mirage’a?
Ostatni rozdział fazy grupowej. Piąta kolejka Immunity League przyniosła ostateczne rozstrzygnięcia
5. KOLEJKA - GRUPA A
Grupa A — dominacja bez wahania
Ostatnia kolejka w Grupie A zamknęła rywalizację bez żadnych niedomówień. TNC Esport w meczu z Nexium POLteam tylko potwierdziło swoją kompletność. Pewne 13:4 na Inferno było podkreśleniem ich dominacji nad całą stawką. Po drugiej stronie drabinki Awanturnicy dostali bez walki trzy punkty, bo Insomnia… Cóż, odpuściła już jakiś czas temu. Podobny obrazek pojawił się w spotkaniu NoName Team between Eco Bo Bieda. Gdzie ci drudzy zakończyli sezon bez rozegranego meczu od drugiej kolejki, więc wynik 1:0 nie zaskoczył nikogo.
Największym znakiem zapytania przed ostatnią serią było to, czy NoName Team utrzyma miejsce w górnej czwórce. Walkower im w tym oczywiście pomógł, ale patrząc na formę Awanturników i chaos ze strony ekip, które zrezygnowały z gry, to w pełni wykorzystali swoją szansę. W tej grupie TNC and POLteam potwierdziły klasę, NoName stabilność, natomiast Awanturnicy zamykają awansującą czwórkę.
Awans z grupy A:
- TNC Esport
- Nexium POLteam
- NoName Team
- Awanturnicy
Grupa B — bezbłędne Constrict Gaming i udany marsz doZera
W Grupie B hit miał być jeden… doZera kontra Constrict Gaming i faktycznie był to jedyny mecz, który zachował pełną sportową wartość. Constrict na Trainie wytrzymał presję i po zaciętej mapie wygrał 16:14, pieczętując swoje pierwsze miejsce. Natomiast reszta spotkań tej grupy… Tytani Pracy zgarnęli darmowe zwycięstwo z M0CZODOL, który odpuścił sobie ten mecz. Na koniec VoFoxen uległo Victorii Nostra po zaskakująco solidnym Overpassie.
Walkowery nieco zaburzyły naturalny rytm ostatniej kolejki, ale nie zmieniły układu sił. Constrict pozostał niepokonany, doZera utrzymało pewne drugie miejsce, Victoria Nostra wskoczyła na trzecie dzięki zwycięstwu nad VoFoxen. Same Lisy, mimo porażki, domknęły czwarte miejsce gwarantujące wejście do play-offów.
Awans z grupy B:
- Constrict Gaming
- doZera
- Victoria Nostra
- VoFoxen
Grupa C — najbardziej wyrównana końcówka?
W grupie C natomiast pojawiła się wpadka za wpadką, ale tym razem chodzi o drużyny, które już dawno straciły motywację. Modern Players dostali zwycięstwo walkowerem between Oblivion Team, który nie stawił się na serwerze. Tym samym zakończyli fazę grupową z jednym z najlepszych bilansów. Na faktycznym serwerze Timeless pokonało Vandals Clan 13:9, w sumie jedynym meczu tej grupy, który faktycznie przyniósł emocje. Bo nieuniknione było, że ViBe Gaming dopisze sobie punkty po walkowerze between Gloris AC, które zrezygnowało z rozgrywek już jakiś czas temu.
Ostatecznie w tej grupie dominował spokój. Modern Players, ViBe and Timeless mieli awans praktycznie pewny już wcześniej, ale ich ostatnie wyniki jedynie przypieczętowały kolejność. Vandals utrzymało czwartą lokatę dzięki przewadze wcześniejszych zwycięstw, mimo że w meczu z Timeless nie udało się zdobyć kluczowych rund.
Awans z grupy C:
- Modern Players
- ViBe Gaming
- Timeless
- Vandals Clan
Grupa D — Epoka Lodowcowa w ogniu
W grupie D już od dawna było wiadomo, że Young Stars Talents nie dokończą sezonu, więc Visionary otrzymało zwycięstwo walkowerem. Pozostałe dwa mecze przyniosły jednak emocje. Mollitiem zagrało z Epoką Lodowcową na Trainie, ale musiało uznać jej wyższość, przegrywając 7:13. Epoka tym samym kolejny raz pokazała klasę i zakończyła grupę niepokonana. Najciekawsze spotkanie wyszło jednak z pojedynku Tuga Clan kontra Hussars. Na Nuke’u długo pachniało dogrywką, ale ostatecznie Tuga przełamała przeciwników 13:11, zgarniając kluczowe punkty.
Ten wynik sprawił, że Tuga wyprzedziła Hussars w wyścigu o trzecie miejsce i tym samym wskoczyła do play-offów z wyższej pozycji. Ostateczny układ sił jest więc bardzo logiczny: Epoka dominowała, Mollitiem grało stabilnie. Tuga rzutem na taśmę wyszarpała miejsce w top 3, a Hussars mimo porażki utrzymali czwórkę tylko dzięki wcześniejszym wynikom.
Awans z grupy D:
- Epoka Lodowcowa
- Mollitiem
- Tuga Clan
- Hussars
Co dalej i które mapy rządziły w fazie grupowej Immunity League?
Faza grupowa Immunity League dobiegła końca. I choć ostatnia kolejka była mieszanką widowiskowych starć, walkowerów i zaskakujących rozstrzygnięć, to właśnie teraz zaczyna się prawdziwa gra. Top 16 jest już znane, drabinka pucharowa też została ujawniona, a my po raz pierwszy od tygodni możemy spojrzeć na całość z lekkim dystansem i odpowiedzieć sobie na pytanie: kto faktycznie wygląda na faworyta?
Jednak zanim zaczniemy budować narracje o czarnych koniach i potencjalnych gigantach, warto rzucić okiem na coś, co mówi o tych rozgrywkach więcej, niż się wydaje… Mowa tu o statystykach map. Bo choć wynik to jedno, to map pool często zdradza, kto czuje się pewnie, a kto desperacko szuka pomysłu na siebie.
Najczęściej wybierane mapy w fazie grupowej
(na podstawie wszystkich rozegranych spotkań, bez wliczania walkowerów)
- Ancient – 41% rozegranych spotkań
- Zdecydowany hegemon. To tu rozgrywała się niemal połowa wszystkich spotkań i to tutaj widzieliśmy najwięcej jednostronnych dominacji.
- Train – 15% rozegranych spotkań
- Klasyk, który wrócił do gry? W końcu to mapa, na której zapadały kluczowe rozstrzygnięcia w kilku grupach.
- Overpass – 12% rozegranych spotkań
- Stabilny wybór dla drużyn grających bardziej taktycznie.
- Nuke – 12% rozegranych spotkań
- Często wybierany, gdy ktoś chciał postawić na odważniejszą strategię albo zaskoczyć rywala.
- Mirage – 10% rozegranych spotkań
- Rzadziej grany niż w wielu innych ligach, ale gdy już się pojawiał, to zazwyczaj oznaczał zacięte starcie.
- Inferno – 7% rozegranych spotkań
- Zaledwie kilka meczów, ale za to takich, które miały realny wpływ na układ tabel.
- Dust 2 – 2% rozegranych spotkań
- Niemal zapomniany. Jedyna mapa, która do końca fazy grupowej leżała zakurzona w szufladzie… Pojawiła się tylko raz i to w awaryjnym terminie.
Czy te wybory utrzymają się w play-offach? Być może. Pamiętajmy jednak, że kiedy presja rośnie, drużyny potrafią wyciągnąć z kapelusza coś, czego wcześniej nie pokazywały.
Immunity League (x.com — facebook — strona internetowa)
