W ostatnim tygodniu opisywaliśmy sporo początków naszych partnerów w 54. sezonie ESEA Intermediate. Dzisiaj przyszedł czas na Gloris eSports, która rozegrała w tym sezonie już 4 pierwsze mecze. Jest to skład w miarę nowy i debiutujący w dywizji Intermediate po awansie z ligi Entry w poprzednim sezonie. Ich oczekiwania raczej głównie opiewają na utrzymaniu się w lidze lub w najlepszym wypadku powalczeniu w playoffach.
Mecz otwarcia przeciwko CRSNT Roze
Pierwsze mecze często są ciężkie, szczególnie jeśli przesiada się z niższego poziomu (w tym przypadku Arrmy Rising) na wyższy. Pierwszym rywalem naszego partnera została brytyjska ekipa CRSNT Roze, dla której jest to aż 7. sezon na tym poziomie rozgrywkowych. Pojedynek odbył się na mapie Ancient, gdzie Gloris rozpoczęło po stronie broniącej. Runda pistoletowa nie poszła jednak po ich myśli i musieli rozpocząć od odrabiania strat. Te udało się dość szybko odrobić, bo dzięki udanemu force’owi to nasz partner zaczął dominować i wysunął się na prowadzenie 3:1. Rywale na długo nie zostali w tyle i również zaczęli odrabiać, dochodząc do remisu już w 6 rundzie, kiedy zobaczyliśmy wynik 3:3. Na tym niestety nie poprzestali i wyszli na niemałe prowadzenie 7:3, które po pierwszej połowie zmieniło się na 7:5.
W drugiej połowie oczywiście przed naszym partnerem stało ciężkie zadanie odrabiania strat, lecz dobrze rozegrana runda pistoletowa szybko mogła dać remis. Tak się jednak nie stało i to przeciwnicy rozpoczęli drugą połowę od powiększenia prowadzenia do 9 oczek. Po tym Gloris eSports udało się odpowiedzieć, lecz ta odpowiedź nie dała zbyt dużego końcowego efektu. Zaraz po niej przeciwnicy pokazali swój pełny potencjał i zakończyli ten pojedynek, nie dając ani jednej rundy więcej rywalom. Tym samym pierwszy mecz Gloris w tym sezonie ESEA zakończył się porażką.
| Gloris eSports | 6:13 | CRSNT Roze | | | Ancient | Intermediate S54, 1. kolejka |
Szansa na odbitkę vs Take Flyte EU
W kolejnym meczu oczywiście pojawiła się szansa na odbitkę od dna i wyjście na obojętny bilans 1:1. Przeciwnikiem była międzynarodowa drużyna o nazwie Take Flyte EU. Jest to nie byle kto, bo mimo tego, że jest to ich debiutancki sezon w lidze Intermediate to m.in. w Galaxy Cupie zapewnili sobie playoffy i przed nimi mecz o LANa w Łodzi. Mapą w tym pojedynku ponownie został Ancient, lecz tym razem nasz partner rozpoczął po stronie atakującej. Runda pistoletowa niestety nie poszła po jego myśli i przeciwnicy rozpoczęli w uprzywilejowanej pozycji. Rozegrany został force, choć ten również nie przyniósł zamierzonego skutku i rywale z łatwością zapewnili sobie prowadzenie 3:0. Na tym się nie zatrzymali i dopiero przy wyniku 5:0 naszemu partnerowi udało zatrzymać się zabójczą w skutkach serię. Nie zatrzymali jej jednak tylko jednym punktem, a udało im się zbliżyć aż wynikiem 5:3. Wtedy to jednak rywale się otrząsnęli i dokończyli pierwszą połowę na swoich warunkach wynikiem 9:3.
Drugą połowę Gloris rozpoczęło od wygranej rundy pistoletowej i zbliżenia się choć trochę do rywali. Take Flyte nie pozostało dłużne, rozgrywając skutecznego force’a, który dał i powiększenie prowadzenia już do wyniku 12:4. Gloris eSports w tym pojedynku nie zdąrzyło się już otrząsnąć i dołożyli do swojego niechlubnego bilansu kolejną porażkę, robiąc bilans 0:2.
| Gloris eSports | 4:13 | Take Flyte EU | | | Ancient | Intermediate S54, 2. kolejka |
Kiedy wygrać trzeba vs HAVENs
Następnym rywalem była ekipa łotewska, albo bardziej miała być, bo ich skład się rozpadł i nie mieli wystarczającej ilości graczy do rozegrania spotkania. Tym samym Gloris eSports zanotowało pierwszą wygraną w tym sezonie ESEA. Mimo tego, że przez walkower to jednak zwycięstwo to zwycięstwo i bilans prezentuje się lepiej, bo teraz to 1:2.
| Gloris eSports | 1:0 | HAVENs | | | Walkower | Intermediate S54, 3. kolejka |
Pójście za ciosem? – vs PENTA
Ostatnim rywalem, z jakim do tej pory przyszło się zmierzyć naszemu partnerowi, została niemiecko-austriacka drużyna PENTA. Mapa w końcu została zmieniona i został nią Anubis. Nasz partner rozpoczął po stronie atakującej, co oznaczało, że od początku będzie musiał dominować, by po zamianie stron udało mu się domknąć ten mecz. Tak też się stało… Wygrana runda pistoletowa dała początkowe prowadzenie, a nieudany force od przeciwników tylko ułatwił powiększenie tego prowadzenia. Tym samym po pierwszych 3 rundach Gloris było na prowadzeniu 3:0. Na tym nie poprzestali i dołożyli do tego dwie następne rundy. PENTA w końcu odpowiedziała i to konkretnie, bo zbliżyli się do naszego partnera na już tylko 2 rundy. Na szczęście Gloris eSports widziało kiedy zareagować i powiększyli prowadzenie do wyniku 6:3. Rywale nie mieli zamiaru się poddawać i z takiej walki po pierwszej połowie otrzymaliśmy rezultat 7:5 z prowadzeniem dla naszego partnera.
Na początku drugiej połowy ważna była pistoletówka, bo decydowała ona czy prowadzenie zbudowane w pierwszej części zostanie utrzymane. Tak się właśnie stało i Gloris zbudowało prowadzenie na poziomie 10:5, dzięki nieudanemu force’owi rywali. W tym momencie PENTA zdobyła jeden punkt, ale na niego zobaczyliśmy 2 odpowiedzi od naszego partnera. Dzięki temu od zwycięstwa Gloris dzieliła tylko jedna runda. Jednak rywale pozostawali w walce. Wygrali 1, 2, 3 rundę i gdy już wydawało się, że możemy być świadkami comebacku, to Polacy wszelkie wątpliwości rozwiali kończąc spotkanie wynikiem 13:9. Dzięki temu po 4 meczach notują bilans 2:2 i na następne mecze mają czystą kartę.
| Gloris eSports | 13:9 | PENTA | | | Anubis | Intermediate S54, 4. kolejka |
Na kogo Gloris eSports będzie mogło wyjść na dodatni bilans?
- vs 🇸🇪 Geny, wtorek 29 lipca, godzina 20:00
- vs 🇩🇪 Rheinkirmes, czwartek 31 lipca, godzina 20:00
Gloris eSports (x.com — profil drużyny)
