Ostatni mecz Gloris eSports w bieżącym sezonie ESEA Intermediate S54 opisaliśmy tutaj. Przypomnijmy, że polska formacja miała zmierzyć się 6 września o godzinie 19:30 w ramach drugiej rundy lower bracket’u playoffów B. Niestety, zawodnicy oddali spotkanie walkowerem. Jak udało nam się ustalić, powodem były braki kadrowe. Czy problem z dostępnością graczy to jedynie kwestia niefortunnego terminu? Tego jeszcze nie wiemy. Wiadomo jednak, że walkower zamknął im drogę do awansu do wyższej ligi – ESEA Main. W przyszłym, 55. sezonie zobaczymy ich więc ponownie w lidze Intermediate, ale w jakim zestawieniu? To okaże się dopiero w kolejnych tygodniach.
Solidny sezon regularny
Mimo rozczarowującego końca, Gloris eSports ma za sobą naprawdę przyzwoity sezon. Drużyna zakończyła fazę zasadniczą z bilansem 9-5, co dało im 73. miejsce i pewny awans do playoffów. Patrząc na wyniki, widać, że polska piątka potrafiła stawić czoła zarówno mniej znanym, jak i bardziej doświadczonym rywalom.
Warto prześledzić dokładniej przebieg ich zmagań:
- CRSNT ROZE – 6:13 [de_ancient]
- Take Flyte EU – 4:13 [de_ancient]
- HAVENs – 1:0 [W/O]
- PENTA – 13:9 [de_anubis]
- Rheinkirmes – 9:13 [de_inferno]
- Antimaito – 5:13 [de_ancient]
- Pesujakivaus60 – 13:4 [de_ancient]
- average 30yo – 13:8 [de_mirage]
- HELL YEAH – 8:13 [de_mirage]
- R4G OLDSOL – 13:9 [de_ancient]
- NoSurrenderGG – 13:10 [de_mirage]
- YUYIETTE – 13:9 [de_overpass]
- Jonixal – 13:14 [de_mirage]
- Geny GG – 1:0 [W/O]
Drużyna zaczęła od dwóch porażek, ale szybko się podnieśli i pokazali charakter. Zwycięstwa nad takimi rywalami jak PENTA and R4G OLDSOL udowodniły, że potrafią walczyć na równi z solidnymi ekipami.
Playoffy nie po myśli
Niestety, faza pucharowa okazała się dla Gloris mniej szczęśliwa. W pierwszym spotkaniu nie udało im się odnieść zwycięstwa i musieli zejść do drabinki przegranych. Tam czekała ich jeszcze jedna szansa, jednak zaplanowany na 6 września o 19:30 mecz nigdy się nie odbył. Polacy oddali go walkowerem z powodu braków kadrowych.
Oficjalnie podano tylko taką przyczynę. Czy rzeczywiście zabrakło ludzi do gry, czy po prostu termin nie pasował zawodnikom? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Faktem pozostaje, że mecz się nie odbył, a drużyna zakończyła sezon szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.
Ocena sezonu
Pomimo rozczarowania związanego z playoffami, sezon regularny należy ocenić pozytywnie. Gloris eSports pokazało, że potrafi wygrywać, zdobyło cenne doświadczenie i przez większą część rozgrywek prezentowało równą formę. Bilans 9-5 to wynik, który daje solidne podstawy do myślenia o dalszym rozwoju.
Największym problemem okazała się jednak końcówka. Oddanie meczu walkowerem to zawsze rozczarowanie – zarówno dla graczy, jak i dla kibiców. Tym bardziej, że stawką była walka o awans do ESEA Main, czyli poziomu wyżej. Jedno niepowodzenie zepchnęło drużynę z toru, którym zmierzała, i zmusiło do refleksji nad przyszłością.
What’s next?
Przed nami ESEA Intermediate S55, w którym Gloris eSports spróbuje ponownie swoich sił. Najważniejsze pytanie brzmi: czy zagrają w tym samym składzie? Odpowiedź poznamy dopiero przy starcie nowego sezonu. Jeśli drużyna zdecyduje się na zmiany, może to być próba nowego otwarcia. Jeśli pozostaną w tym samym zestawieniu, udowodnią, że wierzą w siebie i chcą wyciągnąć wnioski z bolesnego zakończenia S54.
Na pewno szkoda, że końcówka sezonu przyniosła taki obrót spraw. Jednak patrząc szerzej, Gloris eSports zrobiło krok naprzód – awansowało do playoffów, zgromadziło dziewięć zwycięstw i udowodniło, że ma potencjał. Teraz przed nimi nowe wyzwania, które pokażą, czy potrafią przełożyć ambicje na awans do ESEA Main.
Gloris eSports (x.com — profil drużyny)
