W poprzednim artykule opisywaliśmy pierwszy mecz Excurity Gaming w ramach playoffów ESEA Entry Sezonu 54, w którym polska drużyna zwyciężyła pewnie 2:0 i bez większych problemów awansowała do kolejnej fazy turnieju [link do artykułu]. Teraz przyglądamy się dwóm kolejnym spotkaniom, które przyniosły drużynie zarówno szybki awans, jak i gorzką lekcję na wyższym szczeblu rywalizacji.
Druga runda – awans bez gry
Drugą rundę playoffów w drabince B zaplanowano na 4 września o godzinie 19:30. Rywalem Excurity Gaming miała być inna polska ekipa – cestlavie. Kibice liczyli na emocjonujące starcie, jednak rzeczywistość okazała się zaskakująco krótka. Zespół cestlavie nie pojawił się w poczekalni meczowej i oddał spotkanie walkowerem.
Tym samym Excurity Gaming bez gry awansowało do trzeciej rundy, a zwycięstwo w kolejnym spotkaniu mogło zapewnić im awans do wyższej dywizji – ESEA Intermediate. Drużyna znalazła się więc w niezwykle komfortowej sytuacji. Brak wysiłku w drugiej rundzie, dodatkowy czas na przygotowania i jasny cel – wygrana w następnym meczu oznaczała historyczny krok naprzód.
Starcie z rosyjskim Emotionless
Na drodze do wymarzonego awansu stanęła rosyjska drużyna Emotionless, która znana jest z konsekwentnego stylu gry i mocnej gry drużynowej. Mecz rozpoczął się 11 września o godzinie 19:30, a stawką był bezpośredni awans do ESEA Intermediate. Polacy podeszli do spotkania z ogromną motywacją, ale niestety rywal szybko pokazał, dlaczego uchodzi za trudnego przeciwnika.
Mecz rozegrano w formacie BO3, a obie drużyny wybrały swoje mapy: Excurity Gaming postawiło na de_train, natomiast Emotionless zdecydowało się na de_nuke.
Zawód na własnym wyborze
Excurity Gaming rozpoczęło serię na swoim wyborze, czyli de_train. Zespół miał nadzieję, że „pick” tej mapy pozwoli im narzucić własne tempo i zbudować przewagę. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Od pierwszych rund to Emotionless dyktowało warunki gry. Rosjanie skutecznie blokowali podejścia na bombsite’y, regularnie karali agresywne zagrania Polaków i wykorzystywali każdy błąd. Excurity próbowało różnych rozwiązań taktycznych, rotacji i wolniejszego tempa, ale rywal pozostawał nieugięty.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:9 i już wtedy sytuacja Excurity wyglądała bardzo niekorzystnie. Po zmianie stron drużyna próbowała jeszcze złapać kontakt i odwrócić losy meczu, jednak Emotionless kontrolowało przebieg gry do samego końca. Ostatecznie Polacy ulegli 5:13, przegrywając swoją mapę i oddając inicjatywę rywalowi.
Ostatnia szansa na przedłużenie serii
Druga mapa, de_nuke, była wyborem Emotionless. Excurity zdawało sobie sprawę, że czeka ich niezwykle trudne zadanie, ale mimo niekorzystnego startu w serii drużyna nie zamierzała się poddawać.
Początek mapy wyglądał obiecująco. Polacy podjęli walkę i zdobyli kilka cennych rund, jednak za każdym razem, gdy wydawało się, że odzyskują rytm, Rosjanie błyskawicznie odpowiadali. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:8, co dawało jeszcze nadzieję na powrót.
Niestety, po zmianie stron Emotionless udowodniło swoją klasę. Skuteczne retake’i, świetnie rozegrane rundy force oraz dominacja w pojedynkach indywidualnych sprawiły, że Excurity nie było w stanie zdobywać regularnych punktów. Mecz zakończył się kolejnym 5:13, a cała seria wynikiem 0:2.
Polacy nie wykorzystali swojej szansy na bezpośredni awans do wyższej dywizji, a ich droga do sukcesu znacznie się wydłużyła.
What’s next?
Porażka z Emotionless sprawiła, że Excurity Gaming spadło do lower bracketu. Od tego momentu każdy kolejny mecz staje się dla nich meczem o życie. Kolejna przegrana zakończy marzenia o awansie i zmusi drużynę do pozostania w tej samej dywizji na następny sezon.
Następny sprawdzian Polaków zaplanowano na 20 września o godzinie 19:30. Excurity zmierzy się wówczas ze zwycięzcą spotkania Theseus EsportS vs IC Soldiers ACA. To spotkanie będzie absolutnie decydujące w kwestii awansu i z pewnością dostarczy kibicom ogromnych emocji.
Summary
Excurity Gaming pokazało w playoffach, że potrafi walczyć i awansować, nawet jeśli los sprzyjał im w drugiej rundzie dzięki walkowerowi. Mecz z Emotionless uwypuklił jednak różnice, które dzielą drużynę od czołowych ekip na tym poziomie rozgrywek. Własny wybór mapy nie przyniósł oczekiwanych efektów, a rywal pewnie wykorzystał swoje atuty.
Polacy wciąż mają szansę na awans, ale ich droga stała się znacznie trudniejsza. Najbliższy mecz zadecyduje, czy Excurity Gaming zrealizuje swój cel i zamelduje się w ESEA Intermediate, czy też będzie musiało jeszcze poczekać na spełnienie marzeń.
Excurity Gaming (x.com — facebook — profil drużyny)

