Jak już w kilku wcześniejszych artykułach wspominałem, faza zasadnicza 54. sezonu ESEA powoli dobiega końca. Do tej pory jednak ani razu nie przyjrzeliśmy się bliżej temu, jak radzi sobie Excurity Gaming w dywizji Entry. A tam sytuacja jest dość niejednoznaczna i nie można mówić ani o pełnym rozczarowaniu, ani o szczególnych powodach do dumy. Drużyna ma obecnie bilans 5–7 i dwa mecze przed sobą. Czy na tej ostatniej prostej uda im się jeszcze coś ugrać, czy marzenia o awansie zostaną pogrzebane?
Cały sezon Excurity Gaming w pigułce…
16:14 vs Edel eSports | Ancient
13:6 vs Zero Tier | Train
Początek sezonu wyglądał dość obiecująco… Excurity rozpoczęło ligowe zmagania od dwóch wygranych. Pierwsze z tych spotkań było jednak mocno wymęczone, a zwycięzca na mapie Ancient wyłoniony został dopiero w dogrywce. Od samego początku widać było zacięty bój z zespołem Edel eSports, gdzie obie drużyny szły ze sobą łeb w łeb. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 6:6, identycznie jak druga, co ostatecznie doprowadziło do wspomnianej dogrywki. Tam jednak w decydujących momentach Excurity przejęło inicjatywę i domknęło mecz wynikiem 16:14.
Z kolei drugie spotkanie rozegrane zostało przeciwko Zero Tier na Trainie. Choć początek wyglądał podobnie jak w starciu na Ancient, gdzie pierwsza połowa ponownie zakończyła się remisem 6:6, to po zmianie stron obraz gry zmienił się diametralnie. Excurity całkowicie zdominowało rywala i pewnie wygrało 13:6.
2:13 vs Dark Tigers | Nuke
0:1 vs try | walkover
Po udanym wejściu w rozgrywki ESEA kolejne mecze przyniosły już wyraźną przewagę przeciwników. Jedno spotkanie zakończyło się bolesną porażką do dwóch, a drugie Excurity oddało walkowerem. Jako że ten drugi mecz się w zasadzie nie odbył, warto skupić się tylko na starciu z Dark Tigers. Choć i tutaj nie ma wielu pozytywów do wyciągnięcia.
Mapa Nuke po raz kolejny udowodniła, że należy do najbardziej wymagających w obecnej puli. Już pierwsza połowa przebiegała pod całkowitą kontrolą rywali i Excurity zdołało urwać jedynie dwie rundy. Co za tym idzie, zmiana stron była już tylko formalnością i Dark Tigers spokojnie domknęło pojedynek wynikiem 2:13.
1:0 vs xd | walkover
13:7 vs Panico eSports | Ancient
Kolejną zwycięską serię Excurity Gaming rozpoczęło… bez gry. Drużyna występująca pod nazwą xd najwyraźniej się rozpadła i w składzie został tylko jeden zawodnik, przez co mecz nie doszedł do skutku. Dlatego skupmy się na rywalizacji z naszym zagranicznym partnerem Panico eSports.
Początek tego spotkania sugerował, że to Panico może być górą, gdzie pierwsza połowa zakończyła się ich prowadzeniem 5:7. Po zmianie stron sytuacja jednak całkowicie się odwróciła. Wtedy to Excurity przejęło inicjatywę i rundę po rundzie, kompletnie zdominowało przeciwnika, nie oddając mu już ani jednego punktu. Ostatecznie mecz zakończył się pewnym zwycięstwem 13:7.
4:13 vs eViniuM | Ancient
7:13 vs Sorby Fury | Ancient
4:13 vs DEEZ NUTS | Nuke
10:13 vs Rhadamanthys | Train
Niestety dla Excurity nadszedł moment stromego zjazdu i przez cztery kolejne mecze drużyna nie potrafiła odnieść zwycięstwa. Co gorsza, tylko jedno z tych spotkań można uznać za w miarę wyrównane, a reszta była pokazem dominacji ze strony rywali. Pierwszym starciem tej serii był Ancient przeciwko eViniuM. Już w pierwszej połowie rywale wypracowali sobie wyraźną przewagę, prowadząc 3:9. Niestety po zmianie stron niewiele się zmieniło, a Excurity dorzuciło tylko jedną rundę więcej i ostatecznie przegrało 4:13.
Drugi mecz, również rozegrany na Anciencie, wyglądał już nieco lepiej. Tym razem Excurity było w stanie stawić większy opór Sorby Fury, choć i tu pierwsza połowa zakończyła się ich stratą, aż 4:8. Po przerwie pojawiły się szanse na comeback, jednak rywale nie dali sobie wyrwać zwycięstwa i domknęli mapę wynikiem 7:13. Kolejne starcie odbyło się na Nuke’u, który już wcześniej sprawiał Excurity duże problemy. Wcześniej przegrali na nim do dwóch, tym razem zdołali zdobyć cztery rundy… wszystkie jeszcze przed zmianą stron. Niestety, w drugiej połowie DEEZ NUTS całkowicie przejęło kontrolę i wygrało pewnie 4:13.
Jedynym naprawdę wyrównanym meczem w tej serii było starcie z Rhadamanthys na Trainie. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem rywala 4:8, ale po zmianie stron Excurity odzyskało rytm i zaczęło walczyć runda za rundą. Ostatecznie jednak przewaga zbudowana przez Rhadamanthys okazała się zbyt duża i spotkanie zakończyło się ich zwycięstwem 10:13.
1:0 vs Furduverk | walkover
4:13 vs TxT Gaming | Ancient
Wydawać by się mogło, że Excurity znalazło wreszcie przełamanie, jednak był to tylko pozór. Zwycięstwo z Furduverk przyszło walkowerem, ponieważ rywale nie stawili się na meczu. Seria porażek na serwerze trwała więc dalej, a następne spotkanie, rozegrane na Ancient przeciwko TxT Gaming, znów pokazało przewagę przeciwnika. Excurity próbowało walczyć od samego początku, ale podobnie jak w poprzednich starciach zdołało ugrać jedynie cztery rundy… wszystkie jeszcze w pierwszej połowie. Po zmianie stron rywale całkowicie zdominowali przebieg meczu i pewnie zakończyli go wynikiem 4:13.
Czas na ostatnią prostą rozgrywek ESEA
Dotychczasowa faza zasadnicza w wykonaniu Excurity Gaming była pełna skrajności. Od obiecującego początku i kilku mocnych występów, przez serię bolesnych porażek… aż po walki, w których brakowało niewiele, by przechylić szalę na swoją stronę. Bilans 5–7 sprawia, że margines błędu praktycznie przestał istnieć, a teraz przed drużyną dwa ostatnie starcia, które rozstrzygną, czy uda się jeszcze powalczyć o poprawę miejsca w tabeli. Już 29 sierpnia o godzinie 18:00 Excurity zmierzy się z GiP, a zaledwie dwie godziny później, o 20:00, czeka ich pojedynek z OnlyBaitGaming. To będzie prawdziwy test charakteru, gdzie dwa mecze jednego dnia, mogą zdecydować o ostatecznym obrazie tego sezonu. Czy Excurity pokaże wolę walki i zakończy fazę zasadniczą z podniesioną głową, czy jednak dopisze kolejne porażki do swojego dorobku?
Excurity Gaming (x.com — facebook — profil drużyny)
