Turnieje, a szczególnie te podziemne bardzo często mijają błyskawicznie. Dopiero opisywaliśmy początki Feather Cupa, a teraz już zmierzamy do końca. Zakończyły się ćwierćfinały, które w tym artykule szerzej przedstawimy oraz oczywiście znamy dzięki temu pary półfinałowe i najlepszą czwórkę, która powalczy o zwycięstwo całej edycji.
[featheraem id=”cwiercfinal”]
Cwierćfinały pełne emocji
Wyniki ćwierćfinału nie były ubogie w niespodzianki. Idąc po kolei, mecz Hussars vs Mepo Industries od początku skazywał tę drugą ekipę na szybką porażkę i odpadnięcie z turnieju. Jak to jednak często bywa w opisywanych przez nas turniejach, nie zawsze sprawy oczywiste się iszczą. Ogromnej niespodzianki nie przyszło nam jednak oglądać, bo Hussars zwyciężyło to spotkanie, jednak rywale postawili bardzo dobry opór. Na obydwu mapach udało im się zwyciężyć po 8 rund i dzięki temu pokazali, że mimo odpadnięcia pokazali pazur i w innych turniejach również mogą być niebezpieczni.
| Hussars | 2:0 | Mepo Industries | | | Ancient 13:8 | Nuke 13:8 | – |
Następne starcie okazało się spotkaniem dwójki naszych partnerów. Vandals Clan zagrał przeciwko Victorii Nostrze. Spotkanie to prezentowało się niezwykle ciekawie, bo są to ekipa na dość podobnym poziomie. Niestety, bardzo wielu emocji w tym starciu nie przyszło nam zobaczyć głównie przez wyśmienitą grę „Klanu Wandalów”. Najpierw Ancient został przez nich zdominowany wynikiem 13:6, a po chwili na Mirage’u zdarzyło się to samo. Tym samym drugi już nasz partner zameldował się w najlepszej czwórce jesiennej edycji Feather Cupa.
| Vandals Clan | 2:0 | ![]() | Victoria Nostra | | | Ancient 13:6 | Mirage 13:6 | – |
Im dalej w „las”, tym ciekawsze spotkania pojawiały nam się na horyzoncie. Mecz pomiędzy GV Esports oraz Ananaskami prezentował się równie ciekawie, co pozostałe jednak i ten został bardzo łatwo zdominowany przez jedną z drużyn. GV Esports, bo to o nich mowa, rozpoczęło od dobrej gry na Nuke’u, gdzie udało im się zwyciężyć, oddając rywalom tylko 7 punktów, a później na Mirage’u dokończyli dzieła zniszczenia, tym razem wygrywając do 5.
| GV Esports | ![]() | 2:0 | ![]() | Ananaski | | | Nuke 13:7 | Mirage 13:5 | – |
Pozostał ostatni ćwierćfinał, gdzie zmierzyły się chyba najmniej rozpoznawalne ekipy ze wszystkich ćwierćfinalistów, bo zagrało tam NoRed przeciwko Sabre Gaming. Kto mógłby się spodziewać, że najbardziej niepozorny mecz będzie tym najciekawszym. Najpierw NoRed uderzyło na Dustcie 2 zwyciężając go bardzo łatwo 13:5. Sabre Gaming natomiast odpowiedziało na Inferno, dominując rywali 13:6. Pozostała ostatnia mapa rozstrzygająca nam to starcie, a mianowicie Ancient. 24 rundy, czyli regulaminowy czas, nie wystarczyły na rozwiązanie tego pojedynku i potrzebne były dogrywki. Pierwsze nie dały większego rezultatu i po 30 rundach znowu ujrzeliśmy remis 15:15. Kolejne dogrywki to jednak bardzo dobra gra NoRed, które zwyciężyło 4 rundy, nie oddając żadnej rywalowi, tym samym zwyciężając tę mapę wynikiem 19:15 jak i cały mecz 2 do 1.
| NoRed | 2:1 | Sabre Gaming | | | Dust 2 13:5 | Inferno 6:13 | Ancient 19:15 |
Czekające nas emocje w półfinałach
Przed nami oczywiście pary półfinałowe, które możecie oglądać poniżej. Bardzo ciekawym starciem szczególnie dla nasz będzie starcie dwójki naszych partnerów w pierwszym półfinale. Niekwestionowanym faworytem na pewno jest ekipa Hussars, jednak Vandals Clan w roli czarnego konia odnajduje się świetnie i może się okazać, że Wandale zaskoczą i to oni znajdą się w wielkim finale. Pewne jest jednak to, że wynik i całe to spotkanie będzie piekielnie ciekawe.
W drugim półfinale natomiast ekipy, które raczej nie spodziewały się, że tak daleko uda im się zajść. Teraz jednak gdy już na takim etapie się znaleźli, nic nie trzyma ich od zwycięstwa w całym turnieju. Starcie to odbędzie się już dzisiaj o godzinie 20:00, więc zapraszamy do śledzenia socjali Feather Cupa, gdzie na pewno o wyniku poinformują.
[featheraem id=”polfinal”]



