Na początku aktualnego tygodnia, a dokładnie w poniedziałek i wtorek miały miejsce kwalifikacje do Betclic Clash Mistrzostw Polski. Zapisy były dość kosztowne i jedyną drużyną z naszego grona partnerskiego, która zdecydowała się wziąć w nich udział był nowo ogłoszony skład ViBe Gaming. Mają oni już doświadczenie w graniu podobnych kwalifikacji, bo w takim samym formacie, grając jeszcze pod nazwą UwuZa100sm, udało im się zakwalifikować na LANa Galaxy Cup, gdzie doszli do finału. W tym turnieju stawka drużyn jednak była trochę lepsza i nie było łatwych meczów.
Mecz otwarcia – ViBe Gaming vs Brazylijski Luz
Z racji, iż na kwalifikacjach nie udało się zapełnić 32 miejsc to wiele drużyn, w tym ViBe Gaming w pierwszy mecz przeszło bez gry od razu meldując się w 2 rundzie górnej drabinki. Tam natknęli się nie na byle kogo, bo na drużynę Brazylijski Luz, której skład niejednokrotnie występował na HLTV i osiągał pomniejsze sukcesy. Mimo wszystko był to pojedynek w formacie BO1 i przy MR12 jakie grane jest w drugiej części Counter Strike’a, wszystko mogło się zdarzyć. Mapa Dust 2 została polem bitwy, jednak od początku do głosu doszli rywale, gdy złapią dobry rytm, to mogą być niezatrzymani i niestety tak też się stało. ViBe miało do tego problemy strzeleckie i poza stajlbendahem nikt nie dojeżdżał poziomem gry do przeciwników. Przy systemie do 13 wygranych runda takie problemy nie mogą się zdarzać, bo zanim nasz partner zdążył się otrząsnąć, było już po meczu i ViBe Gaming czekała przeprawa przez dolną drabinkę.
Odbitka w drabince przegranych – ViBe Gaming vs Narodowy
Tak jak wspominałem na początku tego artykułu stawka drużynowa tych kwalifikacji była wypakowana po brzegi gwiazdami ze światowej sceny tier 2/3. Tym razem następnym przeciwnikiem był mix pod nazwą Narodowy. Nie dajcie się jednak zwieść nieznaną nazwą, bo w tej ekipie gra m.in. n0tice, który wielokrotnie występował na turniejach HLTV. Tym razem pojedynek odbył się już w formacie BO3, który przez wielu graczy uważany jest za bardziej sprawiedliwy.
Rozpoczęliśmy od Dusta wybranego przez rywali. Przy tym wyborze raczej kierowali się poprzednim meczem ViBe, który do najlepszych nie należał, lecz mieli czas by jeszcze trochę go przetrenować. Tym samym w meczu o wszystko wyszli już z większą pewnością siebie i pokazali, jak się gra. Mapa ta została wygrana przez ViBe Gaming i przenieśli się na Traina z myślą, że jeśli uda im się wygrać to przed nimi mecz o awans.
Myśl ta na pewno dodała im jeszcze więcej pewności siebie oraz Train został przez nich wybrany, więc mieli go doskonale przygotowanego. Pokazali to dobrą dyspozycją strzelecką i taktyczną. Druga mapa tym samym przebiegła jeszcze sprawniej niż pierwsza i zameldowali się w starciu o ich być albo nie być na LANie Mistrzostw Polski. A w tym spotkaniu czekała już na nich ekipa, która od ostatniego czasu osiąga wiele sukcesów, a mianowicie TNC Esports.
Walka o awans – ViBe Gaming vs TNC Esport
Ostatnim meczem rozegranym przez ViBe Gaming w kwalifikacjach było starcie na TNC Esport. Decydowało ono, która z podziemnych ekip wejdzie na „salony” największego w pełni polskiego turnieju tego roku. ViBe tak jak w poprzednim meczu i tym razem zdecydowało się na wybranie Traina, a TNC postawiło na swoją najlepszą mapę, czyli Ancienta. Takie veto było na pewno lepsze dla nocnego klanu, jednak nasz partner na swojej mapie mógł postawić niezły opór.
Początek mapy numer 1 nie był najlepszy, bo TNC pokazało, na co ich stać i udało im się szybko wyjść na dość pewne prowadzenie czego na pewno chciałoby uniknąć ViBe. Problemem było to, że na tym się nie zakończyło. Rywale nie dawali naszemu partnerowi żadnych szans na powrót i dominowali praktycznie każdą część mapy. Przy takiej grze wynik nie mógł być inny niż bardzo pewna wygrana od TNC Esport wynikiem 13:2.
ViBe Gaming nadal nie traciło jednak nadziei, bo przed nimi był Ancient. Tam wyglądało to zgoła inaczej, bo zobaczyliśmy wyrównane starcie, w którym TNC było na prowadzeniu, lecz w każdej chwili mogli je stracić. Nasz partner w pewnym momencie był o parę rund od remisu jednak rywale w clutchach grali niesamowicie i to wbiło ostatni gwóźdź do trumny ViBe. Druga mapa zakończyła się porażką 8:13, tym samym całe spotkanie padło łupem TNC Esport wynikiem 2 do 0.
Jak ViBe Gaming wypadło na tle jednych z lepszych polskich drużyn?
ViBe Gaming w opisanych kwalifikacjach pokazali, że nie są chłopcami do bicia i potrafią wygrywać nawet na drużyny, które na papierze są od nich lepsze. Rywal w decydującym meczu trafił się jednak jeden z najlepszych i takiej bariery nie udało im się przeskoczyć. Pokazuje to jednak tylko, że decyzja o wzięciu tego składu nie była zła i po dołożeniu odpowiedniej ilości treningów drużyna może się bić o najwyższe cele. Nam nie pozostaje nic innego niż życzyć powodzenia i co najważniejsze wytrwałości w treningach, by osiągać jeszcze więcej!
