Po kilku tygodniach zmagań w 55. sezonie ESEA Intermediate zespół Saturlity Esport ma już za sobą pięć spotkań. Choć bilans 3–2 wygląda nieźle na papierze, sam przebieg meczów pokazał sporo wzlotów i upadków. W tym czasie drużyna miała okazję zmierzyć się z rywalami o różnym poziomie doświadczenia, co pozwoliło lepiej ocenić aktualną formę zespołu. Nie brakowało momentów pełnej dominacji, ale też pojedynków, w których o końcowym wyniku decydowały drobne błędy. Sprawdźmy więc, jak wyglądał początek sezonu w wykonaniu Saturlity.
Pięć spotkań, pięć różnych historii – tak grało Saturlity Esport
Pierwsze mecze i zimny prysznic dla Saturlity Esport
Początek sezonu dla Saturlity Esport rozpoczął się spokojnie, choć bez możliwości sprawdzenia formy w praktyce. Francuska drużyna otrzymała pierwsze zwycięstwo z zespołem 13 AVG po walkowerze, co pozwoliło wejść w rozgrywki z dodatnim bilansem i odrobiną komfortu przed kolejnymi wyzwaniami. Choć mecz nie został rozegrany na serwerze, punkty były cenne. Szczególnie na starcie sezonu, gdy każdy wynik potrafi ustawić drużynę w tabeli.
Drugie spotkanie przyniosło już prawdziwą rywalizację i niestety pierwsze potknięcie. Saturlity w starciu z włoskim zespołem Puppatori musiało uznać wyższość przeciwnika, przegrywając 4:13 na mapie Dust 2. Mecz od początku nie układał się po myśli Francuzów, którzy nie zdołali znaleźć skutecznej odpowiedzi na grę rywala. Choć wynik był wyraźny, spotkanie stanowiło cenną lekcję i przypomnienie, że w ESEA Intermediate każdy błąd szybko kosztuje rundę… A czasem i cały mecz.
Pewne zwycięstwo, emocje na Trainie i kolejne punkty dla Saturlity Esport
Na odpowiedź nie trzeba było jednak długo czekać. W kolejnym pojedynku Saturlity Esport zaprezentowało się z zupełnie innej strony, rozbijając portugalskie UnderGround Esports aż 13:0, również na Dust 2. Był to pokaz pełnej kontroli i skuteczności. Wynik, który bez wątpienia pozwolił odbudować morale i przypomniał, że zespół ma potencjał, by dominować nawet na tym poziomie rozgrywek.
Czwarty mecz okazał się najbardziej wyrównanym z dotychczasowych. Francuzi zmierzyli się z duńskim Zentrix Titan, a spotkanie na mapie Train dostarczyło sporo emocji. Po zaciętym boju Saturlity uległo minimalnie 11:13, przegrywając dosłownie na ostatniej prostej. Mimo porażki był to mecz, który pokazał charakter drużyny i jej zdolność do walki do samego końca.
Serię opisywanych dzisiaj spotkań zamknęło kolejne zwycięstwo przyznane walkowerem. Tym razem przeciwko Dziady_IV. Dzięki temu Saturlity Esport może pochwalić się całkiem dobrym bilansem 3–2, pozostając w solidnej pozycji wyjściowej przed kolejnymi tygodniami rozgrywek. Drużyna z Francji pokazała, że potrafi zarówno efektownie wygrywać, jak i wyciągać wnioski z trudniejszych momentów. A to dobry znak na dalszą część sezonu.
Co dalej z Saturlity w ESEA Intermediate?
Pierwsze tygodnie ESEA Intermediate pokazały, że Saturlity Esport ma potencjał, by rywalizować z każdą drużyną w swojej dywizji. Zespół miewał momenty wahania, ale pokazał też, że potrafi wracać silniejszy po nieudanych meczach. Jeśli Francuzi utrzymają tempo i wyciągną wnioski z dotychczasowych spotkań, kolejne tygodnie mogą przynieść naprawdę ciekawe rezultaty.
🇫🇷 Saturlity Esport (x.com, instagram, tiktok, discord, twitch, youtube)
